Początek
Kokon tej istoty czyż nie długo się trzyma
ciekawe co to w środku siedzi za dziecina
Jaki los jej został przypisany
czy szczęśliwy początek będzie jej dany
Wątpliwości w domysłach cała skrzynia leży
A rozwiązanie zagadki wieko cicho mierzy
ile możliwości ma tu do wybrania
Niezauważenie wkłada rękę by dokonać losowania
Choćby i w nocy nastała jej godzina
to dla niej i tak dzień się rozpoczyna
Jako człowiek stanie pod bezkresem nieba
narzekając czego jej do szczęścia trzeba
Zniewolona zostanie pętami codzienności
nie raz zazna goryczy do bliźniego złości
Dozna i uczucia do człowieka drugiego
i zatraci się w nim bez myślenia zbędnego.
Lecz my o jej losie dziś nie rozprawiajmy
bo przez to tej historii i tak nie poznamy
Może nas zadziwi życie weźmie w dłonie
i los przed nią schyli się w pokłonie
Komentarze (7)
Czasem rymy nie były idealne, no i mam jeszcze jedno zastrzeżenie. Większość wiersza sprawia wrażenie, jakby był pisany bez znaków przystankowych. Ok, nie mam nic do tego, ale konsekwentnie. Postawiłaś jeden przecinek, no i znaków zapytania również być nie powinno :) Taka moja wskazówka.
Sam wiersz... Cóż, chyba najlepszy, jaki kiedykolwiek napisałaś :) Zostawiam 4,5 czyli 5. Za starania i wytrwałość również :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania