Pocztówka
Szelest.
Przystaję, odwracam głowę. Liście, te co dawno już spadły, ręką chłodną strącone, muskają mi twarz, niesione przez wiatr.
Dogania mnie to, co nie miało prawa już wstać, te zwiędłe, zieleni pozbawione, uśmiechy letnich chwil zaginionych. Nie miały prawa, lecz znów się uniosły, odnalazły mnie, nie pierwszy z resztą raz.
Miałem iść na przód, a jednak to robię, odwracam się. Ile bym dał by ożywić jeden z nich, ten dawno wyschnięty świat, jeden liść spośród miliona innych.
Dlaczego zwalniam? Znów chcę, udaję że nie, lecz chciałbym cofnąć, choćby na chwilę, czas. Chciałbym wydłubać, ukraść z klepsydry jedno ziarenko, to co kiedyś z rąk mi wypadło tak łatwo, i zabrał je czas.
Mogę próbować trwać, iść na przód, i nie iść. Mogę próbować nie chcieć tam być.
Lecz gdy wsłuchuję się w echa szelestów, gdy ożywają, latem szepczących, na pocztówkach z liści, do mnie wciąż słanych gorących oddechów, to gdzie jestem?
Tu, czy tam?
Komentarze (13)
Daje 4 ale tylko dlatego, że bardziej to widzę jako wiersz [ lub w formie wiersza } - w moim subiektywnym odczuciu. Pozdrawiam
Czyli wychodzi na to, że gdybym wstawił jako wiersz dałbyś pięć?
Spoko, dzięki za ocenę i kom. Pozdrawiam
Bo tak w życiu już jest. Pogubiliśmy po drodze te małe rzeczy, małe ziarenka. A czas biegnie i czy można je odnaleźć? Trzeba próbować. Pozdrawiam:)5
Każdy ma chyba takie ziarenko, które chętnie by odnalazł jeszcze raz. Dzięki Pasjo za wizytę i refleksje, pozdrawiam :)
pięć wyobraziłam sobie, jak go ta niewidzialna ręka pewnie niewieścia dotyka co teraz nie może zaznać spokoju
Dzięki Marg za twoje przemyślenia. Pozdrawiam :)
Piękne to i smutne. Jesienne refleksje. Czasem też myślę, że bym chciał, ale wszystko ma jakiś sens, więc się już nie cofam. przenigdy. 5
Z drugiej strony to co za nami buduje taki wyidealizowany wizerunek. Niech tak zostanie, bo rzeczywistość mogłaby stworzyć spory zawód. A tak piękny obrazek, aż do śmierci
Dokładnie Riggs, dobrze jest mieć takie „ziarenka”, to one stworzyły nas takimi jakimi jesteśmy. Dobrze jest mieć wspomnienia, ich nie zniszczy szara proza życia.
Hm... Wychodzi na to, że dzięki tobie czytam poezję. To cos nowego w moim życiu. Podoba mi się, choć wwieje z tego smutnym klimatem.
Jeśli dzięki mnie czytasz poezję to mi miło:) mam kilka lekkich wierszyków też :)
Przeczytałem już kilka i naprawdę mi się podobają. Ale generalnie dajesz taki dołujące klimaty. Dlaczego ?
Ozar klimaty biorą sie ze mnie, to wszystko co piszę to odbicie jednej z moich twarzy, czego tam we mnie...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania