Poczwarka→Dekaos Dondi
zamglone światła
ku niebu
krzyk zamarł w kajdanach ciszy
w powstałej przerwie
muzyka
budzi cichą poczwarkę
wierzy że ktoś chce usłyszeć
błękit sklepienia
horyzont
maluje podniebne sploty
tworzących się skrzydeł
ślady
tęsknot dawno zdeptanych
zespala swym lotem motyl
kielichy z wiatru
wirują
samotnych klatek diamenty
kwiaty płatkami jednoczą
świetliki
chwil czasem zrodzonych
obrazem w kryształ zaklętym
Komentarze (14)
przyjrzyj się dokładniej- jest utwór jest i Jaś... Małgosia pojawia się jeden raz...
kombinuję bez sensu : )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania