Pod drzewem
zobaczyłam
Panie
Twój kontur
gdy dzień omdlewał
rozciągnąłeś swoją dobroć
między brzaskiem a zmierzchem
nad każdym
z moich upadków
i żyję
bo uwierzyłeś we mnie
zobaczyłam
Panie
Twój kontur
gdy dzień omdlewał
rozciągnąłeś swoją dobroć
między brzaskiem a zmierzchem
nad każdym
z moich upadków
i żyję
bo uwierzyłeś we mnie
Komentarze (8)
O to TO to:)
Dzięki.
"soon"... podobało mi się :)
Polaroid ❤️
To mój wiersz! Zabieram i nie oddam… 🙂❤️
Ależ proszę :)
Bóg chyba nie jest w stanie odrzucić takiej modlitwy.
Taką mam nadzieję
Ładne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania