Pod napięciem cz.1
Antek jechał swoim audi przez jedno z polskich miast. W którymś momencie usłyszał dziwne stukanie z tyłu auta. Zatrzymał się na poboczu i zaczął szukać źródła dźwięku. Szybko zorientował się, że ma przebitą oponę. Otworzył bagażnik, wyjął koło zapasowe i zabrał się za zmianę koła. Nagle poczuł silny ból i upadł na ziemię tracąc przytomność. Ocknął się dopiero kilkadziesiąt minut później. Był przetrzymywany w nieczynnej masarni. Siedział przywiązany do krzesła. Rozejrzał się uważnie dookoła, próbując wymyślić sposób, w jaki mógłby się wydostać. Po drugiej stronie pomieszczenia było okno. Antek szybko wymyślił plan działania.
Antek: Hmmmm... Wystarczy, że przedostanę się do stołu, gdzie jest nóż, rozetnę sznur na rękach i wyskoczę przez te okno. Phiii... Prościzna.
Antoni, podskakując razem z krzesłem, doskoczył do stołu. Z trudem dosięgnął nóż i próbował przy jego pomocy rozciąć sznur na swoich rękach. W tym momencie do pomieszczenia wszedł wysoki, postawny mężczyzna.
Komentarze (5)
Historia ciekawa, ale widziałam sporo błędów :/ nie mam jak za bardzo ich teraz wypisać ale np. Nie ockną tylko ocknął ;) To Twoje pierwsze opowiadanie więc chyba mogę dać nawet 4, bo jak juz mówiłam historia mnie ciekawi. Licze jednak że w następnych czesciach nie będzie tych błędów :) Powodzenia :)
Dziękuję
Postaram się poprawić ;)
Faktycznie są błędy, ale ogólnie mnie to ciekawi. Na 4 zaslugujesz :)
Dziękuję:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania