Poeta pełny podszeptów

Jest mu ciągle zimno

więc ogrzewa się w ramionach słońca

i jest coraz mniejszy

może bardziej kruchy

 

dochodzi do wniosku

że gdy maluje w myślach

obce twarze słyszy w oddali szept

- uchy ropuchy

lub

szmaragdowego gada fałszywie

uśmiecha się do wiatru burzy i ciszy

 

w ciszy śpiewa o zamarzniętej wiośnie

może nawet lodowym lecie

 

a jesienią marzy o księżycu

który nie chce zostawić w jego ciele

głębokiego śladu skazy

lub wspomnień o naiwnej dziewczynie

 

kiedyś zwijała i rozwija literki

rzucała nimi w dal

no i trafiła głupia prosto w serducho

 

/przebiła serce wieczności/

 

gwiazda

Następne częściPoeta jest samą przyjemnością

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Bożena Joanna 30.01.2022
    Urokliwie
  • Anonim 30.01.2022
    Dobrze się czyta, z uśmiechem nawet na ustach, któren wywołany jest skutkiem odbioru.
  • Dekaos Dondi 30.01.2022
    Zingaro↔Całość... lecz szczególnie drugą i od↔"kiedyś zwijała...":)↔Pozdrawiam:)↔%
  • befana_di_campi 30.01.2022
    5! :)
  • zingara 17.02.2022
    Dzięki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania