(PoG2dS) Dysonans ładu
Miasto nie miało imienia, bo imiona zakładają bliskość. Było układem linii i decyzji, które już zapadły pomiędzy kiedyś a gdzieś tam, mimo to codziennie udawały nowe. Ludzie poruszali się w nim jak argumenty w źle napisanym eseju: logiczni tylko z pozoru, podporządkowani strukturze, której nikt nie zamierzał bronić, ale każdy się jej bał.
Rano miało smak metalu. Powietrze było jak rozcieńczony etanol: czyste i agresywne. Każdy dzień zaczynał się nagłówkiem, który obiecywał znaczenie, a kończył przypisem drobnym drukiem. Ogłaszano zmiany, korekty, nowe wersje starych błędów. Krzątanie się zastępowało sens: ruch zamiast decyzji, gest zamiast myśli.
On liczył tylko to, co dało się zesumować: kroki między biurkiem a oknem, minuty ciszy w rozmowie, twarze pozbawione cech. Reszta była niepoliczalna, więc nieważna. Tezauryzował zmęczenie, odkładał je jak floreny z nieistniejącego obiegu. Wiedział, że każdy kolos ma gliniane nogi, ale też wiedział, że glina wystarcza, jeśli nikt nie przypatruje się.
Myśli miał kreskowane: krótkie, równoległe. Język nie służył do opisu, tylko do maskowania. Stereotypowy gest troski, stereotypowe milczenie. Wszyscy grali role z precyzją aktorki, która zapomina kim jest, gdy gasną światła. Jaskiniowiec był tu figurą, nie obelgą: prostota reakcji uchodziła za cnotę.
Czasem coś rozgniwało pod powierzchnią. Zdanie, relacja, obietnica – lecz nikt nie nazywał tego zepsuciem. Mówiono o procesie: jak wyprocesować przyszłość z przeszłości, jak oddzielić winę od odpowiedzialności. Karcynoid sensu rósł powoli, twardy jak fluoryt.
Wieczorem miasto stygło. Stoły pustoszały, dramaty miały masę bantamową: wystarczającą, by zabolało, zbyt lekką, by zapamiętać. Druga strona dnia była identyczna jak pierwsza. Końcowy wniosek nie istniał.
A kontynuacja... kontynuacja jedynie udawała wybór.
Komentarze (48)
Jestem pod wrażeniem 😲
Wystarczyło wziąć na tuning niewykorzystaną część jednego projektu, szkielet był.
I dobrze że był gdzieś tam bo bym z 3 dni siedział nad tym, i w końcu zostawił z taką formą co mam teraz.
Super, teraz trochę mi wstyd za to co nagryzmoliłam xD
Naprawdę świetne i ma klimat :)
Roma, twoje też siedzi mocno, nie wiem czy się z tego nie wymigać 😂
Ja jadę na jednym rekwizycie a tu 20 i pisz cos ;)
Dobrze że dosyć plastyczny szkielet miałem pod to, bo bym raczej nie udźwignął xD
NinjaC No weź! Zostawisz mnie, bo ja jeszcze nic nie ruszyłam.😊
15 stycznia ;)
NinjaC nie ma wymigiwania, coś na pewno wykombinujesz ;)
Może i mocno, ale na zupełnie innym poziomie. Gdzieś po turecku, poplątanie i tak, że dupa boli xD
Roma, słowo to słowo. :(
NinjaC No, to się spóźniłeś jak do stycznia xD
JagVetInte 😅😅
Czyli odpadam?😅
Roma A Ty, z której strony ten Twój tekst jest słaby?
NinjaC ni chuja...xD
JagVetInte kurrr....😅
JagVetInte rytm się posypał.
Poza tym nie napisałam, że słaby, tylko, że Twój lepszy. Doceń szczerość xD
zesumować - zsumować
rozgniwało - rozgniewało
Wieczorem miasto stygnęło. - stygło
Ciekawy tekst 6
Stygnęło jest poprawne w tej formie. Rozgniwało miałem problem, więc skojarzyłem z gniciem. Zesumować podobnie, jak najbliżej skojarzyłem.
Słowa wylosowane, nie zaburzałem nic w pierwotnej dwudziestki.
Poczytaj w wątkach.
Dobra, stygnęło cofam. Ale było wylosowane więc o.
I dzięki za szósteczkę, piątka 🫡
JagVetInte, rozumiem... ktoś zapisał niepoprawnie i reszta musi się męczyć xD
Grafomanka ale Ty wiesz jak głowę rozwala?? Przez chwilę serio, dałem się zrobić że "stygnęło" jest ok xD
No jak debil.
Trzeba być czujnym.
Grafomanka Generator, ja nie. Skopiowałam żywcem.
Grafomanka no, jak debil. Tam nie było "stygnęło". To ja się wy... Wróciłem na tym słowie xD
Potencjał słów wykorzystany.
Jest dużooo i nie na raz. Tak więc jeszcze raz wrócę.
Słowa niektóre, fakt, błędne ale trzeba się dostosować. Myślę, że następnym razem będziemy sami słowa wrzucać, bez linków do losowania.
JagVetInte Ale będziemy ograniczeni trochę, bez niespodzianek jak te byki.
C₁₂H₂₂O₁₁ Jop, trochę zglupiałem pisząc, kombinowałem i sam się że stygnęło zakręciłem, Grafi mi głowę tym rozwaliła, z racją.
JagVetInte Generator wyrzuca z różnych dziedzin słowa i sorry za błędy maszynki, mogłam to skorygować, ale myślałam, że to nowości. 😆
C₁₂H₂₂O₁₁, bez przegięcia - to zabawa, nie oceniajmy tego jak pełnoprawne teksty.
C₁₂H₂₂O₁₁ Ej, stygnęło tam nie było xD to mój błąd xD
NinjaC Tak jest, ale błędy to moja specjaloność, biorę to na siebi.
wg mnie,
błędy to nic. normalna korektorska robota.
ale to jest zwykła wyliczanka, okraszona kilkoma trudnymi i niezrozumiałymi wyrazami...
nie chcę być zbyt krytyczna, bo ma fajne momenty, ale wg mnie pisałeś lepiej. dużo fajniej. wiem, bo czytałam.
tekst o kosmicznej kuchni, dziwny vhsowy kryminał były naprawdę fajne. popraw się ty Jagu. bo to jest pisanina pod publikę...
wg mnie.
Tak, jest pod publikę i się z tym nie kryję. No wiesz, ktoś rzucił temat, na szybko napisałem i jest.
Takie coś nazywa się zabawa 🫡
Ostatnio jestem w dołku, też nie kryję.
Poprawię się jak mi się zachce 🫡
ja to odebrałam jako ciężką robotę, nie zabawę 🤷
No, tu akurat zabawa, może z godzinę pisane. Z reguły kilka dni siedzę nad jednym.
Poprawię się, oczywiście. Ale jak mi się zachce. A jak nie to nie xF
poprawisz się, no/o zobaczymy XD
Podoba mi się treść i forma. Bardzo dobry tekst, pokazujący to, co ukryte pod powierzchnią zjawisk. Widzę tu wiele smakowitych myśli, a wplecione słowa konkursu nie burzą harmonii przekazu. Gratuluję.
Trochę poklejone, ale dzięki, za poczytanie i komentarz 🫡
Bardzo interesujący bieg wydarzeń.
Niby nic, a jednak coś się dzieje. Ale doskonale współgra ze słowami, które powinny tam się znaleźć.
Zmysły jeszcze bardziej wyostrzają smak zdystansowania porządku codzienności.
Pozdrawiam
Dzień jak co dzień można by ująć 😏
Dzięki Pasjo za poczytanie, pozdrawiamy również 🫡
Fajne to, nawet ciekawie się czyta. Pozdrawiam.
Dzięki, pozdro również 🫡
no tak do szpanu trochę, faktycznie. Ja jestem prosty człowiek, z drobnoszlacheckimi korzeniami przeplatanymi bezrolnym chłopstwem uwikłanym w perypetie pod zgniłą powałą czworaków. Ale tekst mi się podobał ;)
Szpan? Hm... A co to?
Panie, moje praskie korzenie sprawiają że z góry biorą mnie za złodzieja i huligana. Tyle o nich.
Dzięki żeś Pan wpadł.
Wow. Świetnie napisane. Szacun.
Dzięki Iga 🫡 czy świetnie...no nie wiem. Wiem jak miało wyglądać, i mi się gryzie teraz. Ale cieszy mnie że komuś się podoba 🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania