(PoG2dS) - Manhattan

Manhattan to linia życia. Jest ciągły i nieprzerywalny jak telepatia. Manhattan jest moim motte. Raz ciepłym jak pierzyna, raz zimnym jak nagrobek. Proporcjonalność to filar, na którym stoi. Nie trzeba go podmurowywać — jest jak maquis, który sam rośnie.

Ktoś kiedyś chciał go rozplanować, uzurpować prawo kreacji. Manhattan to neutron w głowie — smarny i szybki, nie okopowy. Reokupacja go nie dotyczy, bo nie ma prawa własności. Wyobraź sobie oktet, który zamiast muzyków i instrumentów ma tylko ręce i nogi. Puls miasta jest dosięgalny, wiecznie zachłanny, często brutalny, lecz niebanalny.

Ulice niczym wąwozy. Nurt rzeki w asfalcie wyrzeźbiony.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • il cuore godzinę temu
    /Manhattan został kupiony przez holenderskiego gubernatora Petera Minuita od rdzennych Amerykanów (plemienia Lenape) 6 maja 1626 roku za towary handlowe (m.in. paciorki, noże, koce) o wartości 60 guldenów holenderskich. W tamtym czasie szacowano tę kwotę na równowartość około 24 dolarów/

    Niby każdy może se wyświetlić... raczej okołomistyczny, muzyczny – bardziej pojęciem nieoczywistym... ⛽
  • Beloniusz godzinę temu
    Brakowało mi w tekście słowa "dosięgalny" i zmieniłem końcówkę na bardziej muzyczną. Dobry trop.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania