PoG2ds→Aluminiowy Wampir i Inni
Zapadł zmierzch. Aluminiowy wampir, o nazwie roboczej – O.B -1, ma gotowy plan podróży. To nie jest stary model, który spał, pod przeterminowaną datą, na wieczku trumny. Ponadto posiada wgraną ruchliwość i smykałkę, ukradkowego pomykania.
Przeto tupta chyżo, ze strzeżonej strefy, jak ten zając krwisty, polny. Lubi sobie dla animuszu, dumać o karmelkach ze skrzepłych krwinek i potakiwać, że to już pora obiadu.
Nie w głowie mu słowo: zabij wprowadzone w czyn, ale ma wgrany wybuchowy charakter i uwielbia lizanie pochyłych, lepkich ścian.
Wyżłopał właśnie, cały krater krwi, razem ze strzępkami kości. A to dlatego, że akurat durny morświn, przecywilizowana bestia, wypełzła na brzeg. Weszła do płytkiej dziury, by osiąść tam, niczym fellach, zostać rybą i złożyć ikrę. Lecz nagle dziura dogłębnie zmieniła wygląd, a niedoszła ryba, została wyssana, przez wspomnianego bohatera wędrówki.
Szczupak o roztropnych wąsach, przeżył w naturalnym środowisku, nie chcąc współkształtować, z O.B -1 wspólnej, acz nierównej, egzystencji.
Uciekinier, co tydzień ponawiał ucieczkę, aż w końcu znudzony Mianownik-ołak, dyrektor placówki, siedmiokrotny mistrz przemian w futrzane zwierzę, przemianował, a zaś przeobraził recydywistę, w zwykłego sierściucha i to bez udziału księżyca. A właściwie w siedem upierdliwych kundelków, które wreszcie, przegoniły autora tego niby tekstu, do czegoś w kształcie krateru.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania