PoG2ds → Lipid-PoG2ds.
Intruz nietknięty,
któremu dał początek, związek morganatyczny,
nie ma kompleksów umniejszających.
Te nieliczne postanawia zajodynować,
hartem ducha, niczym trójkątny fronton,
z przychylnym okiem opatrzności.
Potrafi zmyślnie eskplorować,
oraz przydygować przydatnymi pomysłami.
To człek jednogłośnie zastosowalny,
przez sferyczny trybunał,
do misji ochronnej tworzonego tekstu,
o nazwie operacyjnej→Lipid-PoG2ds.
Jego żółta koszulka,
niczym mundur pułkownikowy,
to niechlubna recydywa poprzedniej.
Po krótkim namyśle,
postanawia ją powtórnie przebalansować.
Nie oznacza to jednak,
iż chce się podszywać,
pod przewidzenia, pozostałych intruzów.
To żaden proces dorywczy,
lub przejedzenie, własnym,
ponad miarę, wywyższonym ego.
Codziennie przed misją,
lubi dzwonić, po białe anioły.
by usłyszeć kojące słowa,
dodatkowego wsparcia.
Komentarze (8)
Białe anioły, sam taki jesteś – z pulą optymizmu, cokolwiek by się nie działo. 😉
C₁₂H₂₂O₁₁→Dzięki za zerknięcie:)–Chociaż białe anioły, można dwojako rozumieć:~)
Pozdrawiam :~)
Dekaos Czyli jak?
C₁₂H₂₂O₁₁ →Czyli o personelu w białych kitlach i "żółtej koszulkce". Ale o takim możliwym zrozumieniu, pomyślałem dopiero pod koniec tekstu:~)
Dekaos A nie, Ty jesteś ten z nieba, stróż. 😊
C₁₂H₂₂O₁₁→Ale ja jeszcze nie byłem w niebie i raczej nie będę, to jak mogę być z! :~)
Dekaos Nigdy nic nie wiadomo. 😅
C₁₂H₂₂O₁₁→Masz racje. Nigdy :~)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania