Pokal. Pomasakra.
ten ból ma specyficzną nazwę
język od niej mechacieje
przeciera się na kantach
odnoszę (głupię, naiwnota!) wrażenie, że
pasożyty, wewnątrz przezroczystych rakiet
okrążają cały ustrój, od wewnątrz
(kreskówka mi się tworzy
z hipohondryckich majaków
komiks o rycerzach eposujących
na wzgórzach Somatii)
zwiedzanina, co by tu zbrzydzić i deegaltować
może blizny, miecze, trema i heroiny?
a wziąć by to, podnieść
(choć i tak jest dosyć podniosłe)
zalać żółtym, niech szumuje z ust
(pocałunki zwracane gwałtownie i hurtowo
popłynęłyby z bulgotem, powstałaby Śliniagara)
a wystrzyknąć by z niego - myślą, toczyciele -
obrazy kobiet. nawet te w ramach
(będzie ciężko, jeszcze policzki się rozpękną
ukruszy ostatni perłowy ząb), zamazać
wspomnienia randek. niech rośnie
od nowa, w białej piwnicy
między pustakami
jaskińce wygnitej w spoinie
uczy się turpicynizmu, samotności
pamięta tylko chlor, drogę do magla
nutki, z których da się zaśpiewać
melodyjkę-obraz:
płótno w szklanym naczyniu
Komentarze (10)
Nie do wiary, co Poeta może wyczytać z - i wpisać w - pusty pokal. No masakra:)
Depresyjnie do dna, nie tylko z peelem, przede wszystkim ze światem dokoła, bliską osobą.
Wojaczkowi daleko do takiego poziomu turpizmu. Przerosłeś Inspiratora.
Życie ku śmierci, obrzyg, martwota.
5.
dokładnie, dzięki za komplementa
Uwielbiam to, jak kreujesz światy poprzez słowa. Masz talent, i to wielki.
dziękuję za połechtanie ego!
Śliniagara :)) Florian!! Przepłynęłam, dobre :)
dzięki, żeś nie utonęła
Nie Twój naj, naj, dla mnie, ale poprzeczka jak zwykle wysoko.
Fakt. Masz naprawdę talent.
Pozdrox
dziękuję za szczerą wypowiedź! i pozdrawiam
Jak zwykle tu rozwałka (że dobre), ale to mi potrza kilka razy przeczytać,
dzięki, Yanko
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania