Pokój (mój pierwszy wiersz)
Dzisiaj jest piękny dzień
wszyscy bawią się na słońcu
Lubię słońce
Budzi mnie i ogrzewa
ale można się od niego spalić
Zasłaniam rolety
żeby światło nie znalazło drogi do mnie
Dzisiaj moi znajomi chcą mnie wyciągnąć na dwór
Są tam pszczoły
Lubię je — są słodkie i pożyteczne
ale ich bzyczenie brzmi jak atak
Co jeśli doniesie na mnie reszcie ula
Zamykam wszystkie okna
żebyśmy nie przeszkadzali sobie nawzajem
Dzisiaj za moim oknem słychać deszcz
Lubię deszcz
Rośliny piją a świat wygląda jak z filmu
Ale mogę przemoknąć i się przeziębić
Deszcz nie przecieka przez mój dach
Dzisiaj na dworze było całkiem wietrznie
Lubie wiatr liście na nim tańczą a ptaki szybują
Co może mi zrobić wiatr
Na pewno nic dobrego
Ściany mojego pokoju są szczelne
W końcu wychodzę
Słońce delikatnie muska moją twarz
Wiatr bawi się z liśćmi
Pszczoły zapylają kwiaty
A mżawka cicho je podlewa
Nagle wiatr zaczyna wiać i szarpać
słońce razi po oczach
mżawka zamienia się w ulewę
a pszczoły głośno bzyczą nad moją głową
Uciekam
Zamykam się w moim małym cichym ciepłym i wygodnym pokoju
To moje najlepsze miejsce na świecie
Słońce pszczoły deszcz i wiatr nadal czekają za szybą
żeby się ze mną pobawić
Każdy myśli że ich nie lubię
Lubię je wszystkie ale...
Komentarze (2)
Ciekawie
Cześć Aligator.
Witaj w tym porcie.
Fajne wierszydło dzięki.
"Na dwór" Chciałbym powiedzieć że też byłem kiedyś z miejsca w którym wychodziło się na dwór.
Pozdrówka
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania