Pokutuj
za grzechy nieudolnie popełnione
pokutuj – szeptałeś
a usta twoje ciągle posmak lipowego miodu miały
i były one jak bramy do piekła
nikły zalążek nadchodzącej kary
żal mój przesiąknął zapachem płomieni
ja zaś dałam spętać się poprzez nić pajęczą
gdy świat po raz kolejny odmówił mi cudu
do przebaczenia zatrzaskując wieko
już nikt nie usłyszy mych modlitw z otchłani
Komentarze (10)
Taki trochę jak ze zmierzchłej epoki i te ''bramy do piekieł'' ''nić pajęcza'', ''modlitwy z otchłani'' - patos. A jednak coś mi się tutaj podoba, może zamysł...
Bo i ja jestem zamierzchła : ) A na poważnie, wracam do pisania i muszę się ciut rozruszać.
Dziękuję za odwiedziny : )
Gdzieś tak zakręciłaś zmysłami, że mi się wiersz spodobał. Łapię się na tym, że mi się podobają często wiersze.
Cieszę się straszniście i dziękuję : )
W sumie Komes idealnie podsumował również moje odczucia, więc nie wiem, co dodać... nie znam się na wierszach, ale skoro mi się podoba i wywołało u mnie... smutek/nostalgię (brakuje mi lepszego określenia), to chyba dobrze, bo chyba o takie odczucia mniej więcej chodziło.
Uf, dobrze że nie wesołość : D
Bardzo dziękuję : )
Tekst jak ongiś bywało, ale też takie gusta me. Jeżeli chodzi o styl, to można by do ''Władcy Pierścieni"" podrzucić. Takie ino dziwne skojarzenie. Pozdrawiam→5
''a usta twoje ciągle posmak lipowego miodu miały'' !!
Jak zwykle bardzo ciekawe skojarzenia. Miło mi, że się podobało.
Dziękuję i również pozdrawiam : )
nie w moim guście, ale całkiem niezłe.
Nie wszystkim można dogodzić : )
Dziękuję za odwiedzinki : )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania