Pole position.
10…
Nic nie zrobiłem z założeń na ten rok. Nowy rok, nowy ja. Taki chuj. Brzmi dobrze tylko do pierwszego kaca.
9…
Palenie rzucone. Tak, jasne. Każdy pet gaszony o chodnik to kolejna próba, która „naprawdę była ostatnia”.
8…
Pieniądze odłożone. Oczywiście. Tyle że w jedzeniu na wynos, grach i podatku od nałogu. Konto puste, sumienie pełne.
7…
Forma fizyczna: siedząca. Kręgosłup narzeka, ale kto by go słuchał. Ruch miał być od nowego roku. Któregoś.
6…
Zdrowie odkładane jak wszystko inne. „Jeszcze nie jest tak źle”. Ulubione kłamstwo dorosłych ludzi.
5…
Relacje. Miałem się odezwać. Nie odezwałem się. Znowu. Cisza weszła w nawyk.
4…
Ambicje gdzieś są, ale już nie przeszkadzają. Leżą cicho, żebym nie musiał się tłumaczyć, czemu nic z nimi nie robię.
3…
Czas minął. Jak zawsze. Bez pytania, bez litości. Zostały tylko wyrzuty sumienia i parę złych decyzji.
2…
Nadzieja jeszcze się trzyma, ale bardziej z przyzwyczajenia niż z wiary. Jak stara zapalniczka. Czasem zaiskrzy, częściej nie.
1…
Wszyscy liczą. Śmieją się. Otwierają szampana. Ja już wiem, że nic się nie zmieni samo.
0.
Nowy rok. Ten sam ja.
Tylko licznik wrócił do zera.
Komentarze (17)
Bez patosu i bez ratunkowej metafizyki. Uczciwy zapis trwania.
Świetny tekst!
Dzięki. Bo po co kolorować i słodzić? Jaki jest w tym sens?
Celne odliczanie, gorzko-śmieszne, puenta siedzi. 5
Tack så mycket 👌💪
Można odnieść wrażenie, że więcej piszesz niż gotujesz... 🙃
Ale kropka nie jest teges.
No nie wiem. Dziś byłem 12 h w garach, a to napisałem w 12 min w autobusie.
720 < 12?
Dziwne równanie. A kropka jest teges.
.
.
.
Podobają mi się kropki.
Bo w życiu trzeba twardym być, miękiszony zawsze się chętnie rozgrzeszają, bo jak wiadomo, strasznie trudno walczyć przeciwko sobie, dlatego tylko twardziele osiągają wyznaczony cel :)
Może taka furtka... Żeby było ci robić, na wszelki wypadek.
Podsumowanie starego roku na 10 sekund przed początkiem nowego. Świetny pomysł, dobra puenta. 🎆
Myśli są dosyć szybkie, tyle rzeczy w 10 sekund można wymyśleć, ogarnąć.
Dobrobyt nie bierze się z próżni. Aby jedna osoba mogła cieszyć się czasem wolnym lub luksusem, system wymaga wygenerowania nadwyżki przez kogoś innego... Pozdro :)
Oj, to jest świetne podsumowanie Panie Pseudzie. Bez małych ludzi żaden z Panów nie byłby duży.
Prokrastynacja, najgorsze w co można wpaść nałogowo. 😉
Nom, straszna przypadłość.
Trafnie wypunktowane ludzkie słabości i szczere chęci ale warto próbować. W końcu kiedyś się uda osiągnąć przynajmniej niektóre postanowienia.
W końcu się uda, te magiczne "kiedyś".
Szczęśliwego nowego - starego 🫡
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania