Trudna sprawa z tymi limerykami. Chodzi o pisanie.
Polimeryki? Czyli coś co już się wydarzyło. Polityka jest ostatnio dobrą weną do tworzenia. Zamiast miast zastosowałaś inne nazwy, a to chyba w limerykach jest ważne.
Pozdrawiam i miłego dzionka
Pasjo, nazwę "polimeryki" ukuto stosunkowo niedawno, zasadniczo limeryki polityką się nie zajmują, ale wiadomo, wszystko ewoluuje, moskaliki tez wyewoluowały. Zatem polimeryk, to limeryk traktujący o polityce ?
Tak w limeryku, jak i polimeryku nazwę można sobie wymyślić w imię łamania uzusu językowego, ale niekoniecznie:
W Karlovych Varach, w hotelu Pupp
leżał na marach zimny trupp,
a zrozpaczona u jego stóp
dziewczyna, której składał ślub
miłości wiernej aż po gróbp
Jacek Baluch - slawista, literaturoznawca, tłumacz
Nazwa geograficzna nie musi występować w klauzuli, baaaa, może jej wcale nie być, wystarczy nazwa bohatera i miejsce zdarzenia:
Pewien baca w kurnej chacie
z owieczką żył w konkubinacie.
Ta beczy: "Ja to nawet lubię,
ale czy myśli pan o ślubie?
Bo jeśli nie, poskarżę tacie".
Wisława Szymborska
Powyższy limeryk można zaliczyć do limeryku nieklasycznego, ale to nadal limeryk całą gębą, bo zawiera świetny absurd ?
Przypadkiem na stare zaglądnąłem...
Ocena - dobre :) W 1. polimeryku tylko zmieniłbym "weprze" na "wesprze". "Raz" można też zmienić na "rzekł", ale nie trzeba, jest i tak zrozumiałe :)
PS. Mam tylko uwagę do zpaisu przejścia z narracji do wypowiedzi. Właściwiej by wyglądąło:
raz do kolegi: - Prezes wziął kotka
Zdzisław, zgadza się, co napisałeś, będzie właściwiej, tylko że ja celowo unikam nagromadzenia czasowników, zarówno w wierszach jak i w limerykach. Zauważ też, że we wszystkich powtarza się: "raz do kolegi". Odnośnie zaś do słowa "weprze", chodziło mi o wparcie pracowitości, tak jak się komuś słowa wpiera, których nie wypowiedział ?
Komentarze (26)
Matko, mam tak dość polityki, że nawet jak co śmiesznego, to jeno na gorzki uśmiech mnie stać...
A limerasy fajowe :)
Tjeri, też mam serdecznie dość, ale obśmiać nie zawadzi, żeby się odstresować, dzięki ?
Oj połechtałaś pędzelkiem szpilkowym. okrągły namiocik:))
Dekaos, a czasem lubię ponaigrywać się z absurdów, a te i z lewa, i z prawa ?
Fajne te limeryki, nawet bardzo?.
Pozdrowionka.
Angela, dziękuję za fajne ?
no, całkiem dobre
Pan Buczybór, dziękuję za całkiem dobre ?
Dobre.Politycy po to są by o nich pisać a nawet chcą być zauważalni..
Miron, dzięki ? Ano, szczególnie, gdy coś wywiną jak np. ten, co na Maderę sobie poleciał ?
Tylko nie krzycz, Szpileczko... ;)
I mnie sie podobuje.
Akwadar, a gdzieżby tam krzyczeć na gościa, cóż za afront byłby - witam zatem i dziękuję za wizytę ?
Trudna sprawa z tymi limerykami. Chodzi o pisanie.
Polimeryki? Czyli coś co już się wydarzyło. Polityka jest ostatnio dobrą weną do tworzenia. Zamiast miast zastosowałaś inne nazwy, a to chyba w limerykach jest ważne.
Pozdrawiam i miłego dzionka
Pasjo, nazwę "polimeryki" ukuto stosunkowo niedawno, zasadniczo limeryki polityką się nie zajmują, ale wiadomo, wszystko ewoluuje, moskaliki tez wyewoluowały. Zatem polimeryk, to limeryk traktujący o polityce ?
Tak w limeryku, jak i polimeryku nazwę można sobie wymyślić w imię łamania uzusu językowego, ale niekoniecznie:
W Karlovych Varach, w hotelu Pupp
leżał na marach zimny trupp,
a zrozpaczona u jego stóp
dziewczyna, której składał ślub
miłości wiernej aż po gróbp
Jacek Baluch - slawista, literaturoznawca, tłumacz
Nazwa geograficzna nie musi występować w klauzuli, baaaa, może jej wcale nie być, wystarczy nazwa bohatera i miejsce zdarzenia:
Pewien baca w kurnej chacie
z owieczką żył w konkubinacie.
Ta beczy: "Ja to nawet lubię,
ale czy myśli pan o ślubie?
Bo jeśli nie, poskarżę tacie".
Wisława Szymborska
Powyższy limeryk można zaliczyć do limeryku nieklasycznego, ale to nadal limeryk całą gębą, bo zawiera świetny absurd ?
Pasjo, dziękuję za wizytę i też pozdrawiam ?
Szpilka Dzieki za kawę na ławę i tak chyba nie napiszę limeryka. Pozdr
Pasja
Skoro chyba, to chętka może najść, czego życzę ?
Nie rdzewieje czubek szpilki.
Najbardziej ostatni.
Kerim, cieszę, że podobuje, dzięki ?
Kurdupel w parlamencie nie jeden ;) Prezydenci także nie waligóro wyrwidęby [Bolek, czy Olek] Do serdecznego pośmiania (się).
Serdecznie :)
Befana i takoż prezes odpowiedział, wskazując wzrokiem na siedzących w sali posiedzeń, dzięki ?
Też mi się jeden taki polimeryk skojarzył:
Łysemu pokurczowi ze wsi Budki,
który miał rozumek bardzo krótki,
powiedział pewien prezes:
- Aport! Wara! Siedzieć!
Frustrat w alkoholu topi smutki.
Dziękuję za polimeryk, fajoski ?
Przypadkiem na stare zaglądnąłem...
Ocena - dobre :) W 1. polimeryku tylko zmieniłbym "weprze" na "wesprze". "Raz" można też zmienić na "rzekł", ale nie trzeba, jest i tak zrozumiałe :)
PS. Mam tylko uwagę do zpaisu przejścia z narracji do wypowiedzi. Właściwiej by wyglądąło:
raz do kolegi: - Prezes wziął kotka
*do zapisu
Zdzisław, zgadza się, co napisałeś, będzie właściwiej, tylko że ja celowo unikam nagromadzenia czasowników, zarówno w wierszach jak i w limerykach. Zauważ też, że we wszystkich powtarza się: "raz do kolegi". Odnośnie zaś do słowa "weprze", chodziło mi o wparcie pracowitości, tak jak się komuś słowa wpiera, których nie wypowiedział ?
Dziękuję za wizytę i uwagi ?
Szkoda, że usunęłaś ten wiersz niczym Dębski zdeformowany płód. Ale i tak daję ci maksymalną ocenę. Pozdrawiam 5 ????????❣????????❤
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania