pomiędzy wersy wprosiło się trochę prozy

stworzyłeś mnie

na podstawie przypuszczeń

domniemanej wolności ducha

 

z domieszką grawitacji na ustach

zdziwieniu patrzę w oczy

gdy milknie wewnętrzny hałas

a ty trzymasz mnie

 

na dystans

w szufladzie z wierszami

jak wstydliwy materiał do gazet

albo jeszcze bardziej wstydliwy gadżet chciałabym

 

kilka tych nocy

zasypiać spokojna

z niewielkim bólem

świadomości nie umiem cię zatrzymać w szufladzie

 

trzymam tylko bieliznę

a wiersze rzucam ptakom

jak kawałki chleba i ziarna

gdy znikają na niebie

 

wierzę że słowa potrafią latać

nie muszę się troszczyć

odmawiać modlitwy

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • piliery 2 godz. temu
    Dobre wiersze czasem są jak modlitwa i faktycznie - wystarczą. Jeśli mowa o prozie w tym wierszu to ewidentnie - poetycka. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania