pomiędzy wersy wprosiło się trochę prozy
stworzyłeś mnie
na podstawie przypuszczeń
domniemanej wolności ducha
z domieszką grawitacji na ustach
zdziwieniu patrzę w oczy
gdy milknie wewnętrzny hałas
a ty trzymasz mnie
na dystans
w szufladzie z wierszami
jak wstydliwy materiał do gazet
albo jeszcze bardziej wstydliwy gadżet chciałabym
kilka tych nocy
zasypiać spokojna
z niewielkim bólem
świadomości nie umiem cię zatrzymać w szufladzie
trzymam tylko bieliznę
a wiersze rzucam ptakom
jak kawałki chleba i ziarna
gdy znikają na niebie
wierzę że słowa potrafią latać
nie muszę się troszczyć
odmawiać modlitwy
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania