pomiędzy wersy wprosiło się trochę prozy
stworzyłeś mnie
na podstawie przypuszczeń
domniemanej wolności ducha
z domieszką grawitacji na ustach
zdziwieniu patrzę w oczy
gdy milknie wewnętrzny hałas
a ty trzymasz mnie
na dystans
w szufladzie z wierszami
jak wstydliwy materiał do gazet
albo jeszcze bardziej wstydliwy gadżet chciałabym
kilka tych nocy
zasypiać spokojna
z niewielkim bólem
świadomości nie umiem cię zatrzymać w szufladzie
trzymam tylko bieliznę
a wiersze rzucam ptakom
jak kawałki chleba i ziarna
gdy znikają na niebie
wierzę że słowa potrafią latać
nie muszę się troszczyć
odmawiać modlitwy
Komentarze (8)
Dobre wiersze czasem są jak modlitwa i faktycznie - wystarczą. Jeśli mowa o prozie w tym wierszu to ewidentnie - poetycka. :)
Dziękuję :)
Od dawna nie czytałam tu tak dobrego wiersza. Każdy wers dotyka. Aż boli.
Piękne pisanie.
Miło mi to słyszeć
Ależ intymne, nienachalne, szeptane. Ależ dobre!
Dziękuję bardzo
Dosyć dojrzałe... jak już tak rzucasz, to nie zapominaj o wiewiórkach i orzeszkach 🐿️
Zapomniałem, ale się poprawię
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania