Pomnik
Buduję mój solidny pomnik,
z dnia na dzień jest coraz wyższy.
Cegłami są słowa,
zaprawą emocje.
Pióro kilofem,
kartka łopatą.
Cement mieszam ze łzami,
następnie dodaję krwi.
I tak warstwa po warstwie,
powstaje moje dzieło.
Pomnik będzie wysoki,
nie zburzy go pogoda.
Obojętny będzie wobec czasu,
nie zarośnie go natura.
Oglądać go będą dzieci,
podziwiać ich rodzice.
Usiądą pod nim filozofowie,
poeci przyjdą szukać natchnienia.
Nawet zmęczony robotnik,
znajdzie tu ulgę w pracy.
Ty myślisz, więc jesteś,
ja tworzę, więc będę.
Komentarze (20)
No i ostatnie zdanie - poetyckie palce lizać, brawo. Świetna robota. Dobrze tylko, że nie ,,wiesz, że nic nie wiesz" :D
Zostawiam 5 oczywiście! :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania