Pomnik
Buduję mój solidny pomnik,
z dnia na dzień jest coraz wyższy.
Cegłami są słowa,
zaprawą emocje.
Pióro kilofem,
kartka łopatą.
Cement mieszam ze łzami,
następnie dodaję krwi.
I tak warstwa po warstwie,
powstaje moje dzieło.
Pomnik będzie wysoki,
nie zburzy go pogoda.
Obojętny będzie wobec czasu,
nie zarośnie go natura.
Oglądać go będą dzieci,
podziwiać ich rodzice.
Usiądą pod nim filozofowie,
poeci przyjdą szukać natchnienia.
Nawet zmęczony robotnik,
znajdzie tu ulgę w pracy.
Ty myślisz, więc jesteś,
ja tworzę, więc będę.
Komentarze (20)
No proszę. Tym razem nawiązanie do Horacego, które bardzo mi się podoba. Exegi monumentum zawsze mnie fascynowało! :D
No i ostatnie zdanie - poetyckie palce lizać, brawo. Świetna robota. Dobrze tylko, że nie ,,wiesz, że nic nie wiesz" :D
Zostawiam 5 oczywiście! :)
Heheszki xD Dziękuję i dalej żyję w świadomości, że nic nie wiem. ;)
Mi również Twój wiersz się bardzo podoba, 5 :)
Dziękuję bardzo ;)
Bardzo, bardzo dobre. W pełni zasłużone 5 : )
Dziękuję Ci pięknie. ;)
Świetny wiersz, bardzo fajnie wykorzystałaś motyw pomnika. Ogółem podoba mi się Twój dobór słów. To z pewnością jeden z lepszych Twoich tekstów, zostawiam zasłużoną piąteczkę :)
Dziękuję Ci bardzo ;D
Bardzo podobały mi się ostatni dwie linijki, natomiast reszta wiersza raczej do mnie nie przemówiła. Ale taka już jestem, rzadko podobają mi się wiersze nierymowane ;) nie przejmuj się mną, pisz dalej :D Myślę, że przesłanie końcówki można interpretować na bardzo wiele sposobów i dlatego tak bardzo przypadła mi ona do gustu :) ocenki nie zostawiam,b o w zasadzie nie wiem, jak mogłabym ocenić ten wiersz. :)
hmm czyżby Horacy? :D ostatnia strofa - fantastycznie!
Oczywiście, że Horacy. Myślę, że stworzył on podstawy sztuki. Nadał sens jej tworzeniu.
Tu chyba lekko przesadzasz, nie sądzisz? ;)
Nie koniecznie,ale to chyba zależy od tego po co ktoś tworzy teksty, czy po to aby być zapamiętanym i żyć wiecznie, czy ma jakiś inny cel. ;D
Lotta chodzi mi o to, że to nie Horacy wymyślił sztukę i jej cechy, prawidła i podstawy - on tylko ładnie się wyraził o niej, ubrał to w słowa (ja tak myślę).
Ale jako pierwszy wpadł na pomysł pomnika trwalszego niż ze spiżu, więc ubrał podstawy sztuki w całkiem ładne słowa i dlatego mnie zainspirował.
Motyw Horacego wiecznie żywy, co summa summarum chyba cieszy, szkoda tylko, że w Polsce o Horacym tak mało się mówi. Ale wróćmy do wiersza, Exegi monumentum aere perennius tym razem w wersji sanguineum, czyli z pomnika zrobiłaś coś bardziej dla nas osobistego, a to wielki plus. I te ostatnie dwa wersy są świetne. Łap 5^^
Dzięki wielkie. ;)
Exegi monumentum jak się patrzy :) końcówka najlepsze :D
*najlepsza, cóż ja piszę
candy Dziękuję Ci bardzo, że Ci się chce te moje wypociny czytać. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania