Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Pomost
Zmierzchało, whisky rozkosznie szumiała w głowie, kajakiem lekko kołysało.
Zobaczył kobietę na pomoście. To ta ładna, ubrana w zwiewną sukienkę. Chwilę temu poznali się przy barze, wymienili kilka miłych zdań, wypili razem.
Potem nie mogła go znaleźć, więc usiadła pijana, oparła się o poręcz, moczyła
stopy, a do wiatru wystawiła twarz.
Myślała o nieznajomym i jakby usłyszała spomiędzy ud błaganie o pieszczotę.
Palce odpowiedziały na wezwanie.
Podpłynął bliżej w obawie, że robi głupotę.
Nie widziała go w mroku. Dotykała się, zaciskała powieki, była na wyciągnięcie
ręki. Poczuła jakby naprawdę głaskał zmysłowo jej kostkę.
Posuwał się wyżej, więc rozchyliła nogi bardziej.
(drabble)
Komentarze (10)
Fajny tekst. Podoba mi się. Taka czysta chemia...
A grafomanka, to nie Martyna czasami?
tak, to ona. Na zmianę obu kont używa
całkiem spoko
zsrr, musiałeś? wolałabym, żeby wożny nie wiedział i nie snuł się za mną.
Nadgorliwość gorsza od faszyzmu
Grafomanka
Specjalnie się z tym nie kryjesz, więc sam by się i tak domyślił prędzej czy później
więc nie tylko ona
on także się posuwał...
cul8r
Noo, do góry :)
góra z górą raczej się nie zjedzie
lawiną
a autoerotyzm
owszem
il cuore Jak by nie było szczyt trzeba zdobyć :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania