Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

POMYLONA DRABINA

Jakubie

synu Izaaka

syna Abraham

na chuj Ci ta drabina

do miejsca pustego

przez chmur gęstość

ich wagę i szarość

tak wiele stopni

i tyle zmęczenia

nadaremne wysiłki

w niebios nikczemność

tchórzliwa ucieczka

przygarbiony i na kolanach

wyuczony aportujesz

życia swojego skrawki

przynosisz w zębach

do stóp przed tronu

podły majestat

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • NinjaC 2 godz. temu
    Wiersz o drabinie do pustego nieba. 4
  • AlexHalley 2 godz. temu
    i daremności wysiłków... Dzięki
  • najmniejsza godzinę temu
    AlexHalley Któż jak Bóg?
  • AlexHalley
    najmniejsza każdy!
  • najmniejsza
    AlexHalley nieprawda ,,Bóg Jest Jeden ! ( W trzech Osobach oczywiście)
    My jesteśmy tylko i aż ludźmi.
    Nie mam oceniać drabinę Jakubową ani to kto jest w Niebie a kto nie.
  • AlexHalley
    najmniejsza nie mi wypowiadać o wyimaginowanych przyjaciołach osób trzecich. Jednak mogę mówić o moim stosunku do samej idei posiadania takowych.
  • Roma godzinę temu
    Mocny, dobry tekst. Lubię.
  • AlexHalley godzinę temu
    Dziękuję
  • il cuore godzinę temu
    I po co te anioły mają skrzydła skoro ich nie używają? A wspinać się po drabinie nie jest łatwo, a schodzić jeszcze gorzej, na pewno jest masa wypadków i leżą te anioły z połamanymi skrzydłami...
    To musi być tylko gadżet, taki jak przypinają sobie dzieci, albo jak u Dody na plecach 😜
  • AlexHalley godzinę temu
    😁
  • JagVetInte godzinę temu
    Drabina Jakubowa mi się przypomniała, obejrzę, dawno nie widziałem.

    Mocno. I dobrze.
  • AlexHalley godzinę temu
    Dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania