poprawność
pan jest moim pasterzem
ale jego psy mają wielkie zębiska
nie dają swobodnie oddychać
i chcą żebym miał czarny język
boją się mojego strachu
dlatego gryzą
pan jest moim pasterzem
ale jego psy mają wielkie zębiska
nie dają swobodnie oddychać
i chcą żebym miał czarny język
boją się mojego strachu
dlatego gryzą
Komentarze (28)
Gryzie. Tak, jak ma gryźć.
Jak było na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.
Grzeszę w imię jego, a spowiedź mnie oczyszcza - wolno mi czynić niegodziwości, bo wierzę.
Tak się boją, że aż im majtki spadają...ha, ha, ha
I kto tu się boi, ze takie rozpaczliwe teksty... no nic, uśmiałam się. Dzięki wielkie.
''BOJĄ SIĘ MOJEGO STRACHU'' - to najlepsze. Radzę, z dobroci serca, puknąć się od czasu do czasu w czółko, może jakaś jasność umysłu wróci, chociaż na chwilę...
Boją się mojego strachu, idąc przed siebie, cofając jednocześnie do tyłu, opierając na faktach autentycznych...
Jak ktoś, kto świadomie idzie przed siebie, może się cofać w oparciu o fakty, a jeszcze bać się czyjegoś strachu?
Ja to się boję, że jak ten rozum do końca Pan Bóg zabierze, to tylko puste literki zostaną, wszak już zapowiedź...
Gdyby głupota miała skrzydła Jacom, fruwałbyś jak gołębica. Tyle mojego komentarza.
Niezbyt rozumiem. Jeśli był zamysł, minęliśmy się.
Ja (nie wiem tego na pewno) chyba zrozumiałam. Wolno być takim, jakim się jest, jakim się chce być. Niezależnie od tego, co powiedzą inni. Niezależnie od tego, co zrobią. Czy pogryzą.
Tak, ten wiersz jest tak trudny, że trzeba do niego tworzyć interpretację... bo matoły nie rozumieją. Jamci, jakie to szczęście żeś się tego podjęła...
Betti, również nie zrozumiałem i byłbym Ci wdzięczny, gdybyś mnie przestała w końcu obrażać. Dziękuję
Can nie rozśmieszaj mnie, poza tym gniewam się na Ciebie, więc rozumiesz...
betti, nie interesuje mnie to. Nie wchodzę Ci w drogę - jak prosiłaś. Nie komentuje Twoich tekstów - jak prosiłaś. Staram się nie odnosić do Twych słów - jak prosiłaś. Tak więc naprawdę Cię proszę, miej baczenie na własne.
Canulas czyli jednak wkraczasz na moją drogę... co w tym ''wierszu'' drogi Canie jest dla Ciebie za trudne do zrozumienia, pytam, bo bardziej prymitywnie nie da się raczej napisać wiersza?
betti, nie ma to już znaczenia czy coś jest trudne do zrozumienia, czy łatwe. Nie w tym kontekście. Zakończyłem już (zresztą na Twoją prośbę) jakąkolwiek interakcję z Tobą wiem proszę Cię, zachowaj klasę i mnie nie podsztypuj i nie prowokuj do jakiejkolwiek wymiany musli.
Jeśli będę miał życzenie rozszerzuć swoją interpretację lub wyjaśnić jej brak, zrobię to na linni ja - autor. Nie jesteś tu stroną. Masz przestrzeń do komentowania i śmiało - autostrada wolna - korzystaj, ale nie zawadzaj mnie swoimi umizgami i nie zaczepiaj, bo nie jestem do tego w melodii.
Dziękuję
Zlepek słów, z których nic nie rozumiem. Widocznie taka poezja jest poza moim małym mozdzkiem.
Ok , nie będziemy się tymi ''muslami'' obrzucać. Umizgi? Can, obudź się, nie jesteś w moim typie sorry. Lubię facetów z charakterem...
Super, ja lubię babki z klasą, więc sama widzisz, że nie styka. Ciao.
O, Can Ty pokazujesz pazurki... jestem w szoku. Zawsze taki śliski... no no, postępy. Naprawdę jestem pod wrażenie,. Tak trzymaj!
Nie umiesz napisać ciao?
Canulas nie lubię pożegnań, zawsze się wzruszam, taka natura...
Miniatura - synteza z obserwacji zachowań agresywnych, z poprawnością niemających nic wspólnego, a jeżeli związek istnieje, to w znaczeniu narzucenia podmiotowi przez fanatyczną psią sforą jej poczucia 'normalności'.
Podmiot (1. wers znany powszechnie wyimek Pisma św.) jest po tej samej stronie, co psy o długich zębach, ale one przekaz Pana zamieniają w nagonkę, przekonani że siłą trzeba owce traktować.
Boją się jednak strachu swoich ofiar, bo reakcją na strach bywa agresja. Lub ucieczka. Obie 'czarnym' nie na rękę.
Że też tego psy nie rozumieją... zadziwiające.
Kochaj bliźniego a niszcz (gryź) go. Sfora gryzie i boi się odwetu.
Świetny wiersz, celnie charakteryzujący fanatyczne kręgi KK.
5!
Muszę to skopiować razem z tym wierszem - pozwolisz, Wrotycz?
Jak dla mnie przekaz zrozumiały, jednak narzędzi troszkę brakło, mogło by być lepiej. 4
Pozdrawiam
Świetny wiersz, celnie charakteryzujący fanatyczne kręgi wściekłych ateistów (sfory) gotowych wbić kły w gardła niewinnych chrześcijan.
Betti skopiuj
Obawiam się, że nie zrozumiałeś wiersza : )
Obawiam się, że zrozumiał...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania