Pokalane poczęcie.

Wisiałem pod sufitem, oczy mi świeciły, jak małe lampki. Nagi, w krzesełku z uprzęży,

robiłem tę kupę cały spotniały.

Kapało ze mnie, zrobiła się już kałuża z wydzielin. W końcu, z ostatnim jękiem, wyślizgnęło

się to ze mnie, mały kadłubek bez rączek. Plasnęło z rozbryzgiem. Ulga.

 

"Trochę lipa, że bez rączek" - cytat z klasyka.

 

K. moja żona dopominała się o resztę. Jaką resztę, kobieto? No, rączki, gdzie rączki?

Nie będzie rączek, nic nie będzie.

No to wiś sobie dalej, aż wysrasz wszystko, razem z flakami.

No to wisiałem, jak ochłap mięsa i srałem. I faktycznie, najpierw wypadł odbyt, a zanim cała

reszta. Dziwnie tak było patrzeć na kupkę parujących jelit, ale rączek nie było.

Posmutniałem.

Na frasunek - modlitwa, to jedyny ratunek.

Poleciały ojczenasze, zdrowaśki, reszty nie znałem.

 

Pacierze klepiesz? Trzeba klęczeć, a nie wisieć. To mój krzyż, kobieto.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Anonim 26.08.2015
    Chyba wiem, co było inspiracją ;D
  • Anonim 26.08.2015
    urzekła mnie Wasza historia :)
  • Haruu 26.08.2015
    Histroia? O.o zacofana Haruu nic nie wie :(
  • Anonim 26.08.2015
    u 3p ;p
  • Angela 26.08.2015
    "Na frasunek - modlitwa, to jedyny ratunek" a ja głupia myślałam że trunek : )
    Tekst niecodzienny, ale dobry : ) 5.
  • Anonim 26.08.2015
    Dzięki Aniele ;p
  • Wąs 27.08.2015
    Boję się ciebię...
  • Anonim 27.08.2015
    Bój się Boga
  • Lady_Makbet 24.09.2015
    Jeśli się mylę niech ktoś wyprowadzi mnie z błędu – chodzi o aborcję?
    Bo tylko to przyszło mi do głowy po przeczytaniu..
    Pięć!
  • Anonim 24.09.2015
    to jest akurat jedno z moich bardziej bezsensownych opek ;p niech bedzie aborcja - grzechu pierworodnego

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania