Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Postal

Inspirowane grami studia Running with Scissors oraz filmami Wojciecha Smarzowskiego)

 

JERZY ZAJDEL - BORYS SZYC

KATARZYNA MRÓZ - KATARZYNA SAWCZUK

MECHANIK ROMUALD WĄS - MARIAN DZIĘDZIEL

WŁADYSŁAW ŚRODOŃ PS. GRAŻYNA - ADAM FERENCY

NAUCZYCIEL FIZYKI - ANDRZEJ CHYRA

PIJANY MĘŻCZYZNA - JAN FRYCZ

 

Serock, rok 1997

 

Jerzy Zajdel miał tylko 16 lat. Trwała właśnie lekcja fizyki. Do środka klasy wpadało słońce, co tylko jeszcze bardziej zachęcało Zajdla do wyjścia na zewnątrz. Ile można siedzieć w szkole? Przy takiej ładnej pogodzie? I po co te wszystkie wzory, prawa, twierdzenia? Na co to mu potrzebne? Zajdel nie rozumiał.

 

- No, to teraz wyjmijcie ekierki - powiedział nauczyciel, po czym nasunął na nos okulary i zaczął pisać na tablicy wzór.

 

Do Zajdla podeszła jego koleżanka, Kasia Mróz. Była bardzo ładną szatynką z niebieskimi oczami, od dawna podobała się Jurkowi.

 

- Mógłbyś mi pożyczyć ekierkę? - spytała.

Uśmiechnął się.

- Oczywiście. A zostaniesz po lekcji?

- Po co?

- Na chwilę tylko.

- Ale pytam, po co?

- Oj nie męcz już kobieto. Po prostu zostań i już.

- No dobraaaaa...

- Dziękuję.

- To dasz mi tą ekierkę?

- Proszę bardzo.

 

Pół godziny później

 

Wszyscy wyszli z klasy, poza Jerzym i Kasią. W końcu mieli chwilę dla siebie. Jurek podszedł do czarnego laptopa i włączył na nim muzykę van Beethovena. Potem podszedł do Kasi.

- Co to ma wszystko znaczyć? - spytała.

- Ale o co ci chodzi?

- No ta muzyka i w ogóle.

- Chcę, żebyś zatańczyła ze mną.

 

Zajdel złapał Kasię pod ramiona, położył swoją głowę na jej włosach i zaczęli powoli tańczyć. Po chwili złapał ją za głowę i pocałował. Kasia była zszokowana.

- Nie podobam ci się? - spytał Zajdel.

- Nie.

- Dlaczego?

- Bo śmierdzisz jak topiony plastik z klawiatury.

- Co takiego?

- Eh... nie wiem nawet, czy jesteś romantykiem czy bad boyem.

- Co takiego?

- No... romantyk, czyli taki co kupi kobiecie kwiaty i w ogóle...a bad boy, to niegrzeczny chłopczyk.

 

Zajdel wpadł w szał. Kasia ruszyła do drzwi, a on chwycił długopis i wbił go jej w oko, przebijając mózg. Kasia zmarła na miejscu. Przerażony Zajdel wyrzucił długopis przez okno. Potem podniósł jej zwłoki i płakał, przepraszając.

 

Zajdel wyszedł na zewnątrz. Hałas samochodów był nie do zniesienia. Idąc chodnikiem zauważył kłótnię jakiegoś pijanego mężczyzny z jego żoną.

 

- Ja ci kurwa dam pijaku pierdolony, ty kurwo jebana chuju ty kurwa pierdolony - wrzeszczała.

 

Zajdel widząc to doszedł do wniosku, że ludzie są śmieciami i tym bardziej powinno się ich pozbyć. Krótko później włamał się do warsztatu mechanika na ulicy Narutowicza. Właściciel leżał pod samochodem, naprawiając go. Zajdel wziął klucz francuski i uderzył go w głowę.

- Ty kurwa chuju jebany kurwo pierdolona ty! - krzyczał, gdy wyrywał mechanikowi język, a on wykrwawiał się na śmierć.

 

Wracając z warsztatu Zajdel zauważył idącą obok 20 - letnią dziewczynę w ciąży. Podszedł do niej, popatrzyła się na niego.

- W tak młodym wieku ma pani dziecko? - spytał Zajdel.

- A czemu to pana interesuje?

- Aaaa, tak spytałem, by zagadać...

- To niech się pan może zajmie własnymi sprawami - powiedziała nieufnie, po czym chciała wyminąć Zajdla, lecz ten ją przytrzymał i złapał za ramiona.

- Będziesz moją przyjaciółką?! - zaczął płakać.

 

Dziewczyna próbowała się mu wyrwać, lecz ten przewrócił ją na ziemię i zaczął kopać w brzuch.

 

- Będę kopał tak długo, aż to małe gówno zdechnie! - wrzeszczał.

 

Do Zajdla podjechał niepełnosprawny człowiek na wózku i złapał go za rękaw

 

- Zostaw tę kobietę! Natychmiast!

 

Zajdel przewrócił wózek, rozbijając mu głowę o beton. Spojrzał z zadowoleniem na swoje dzieło. Najchętniej zrobiłby to samo z całym społeczeństwem na Ziemi. Lecz póki co udał się do domu.

 

Zajdel położył się na ziemi i zaczął się śmiać. Śmiał się co najmniej kilka minut bez przerwy. Potem włączył sobie na głośniku muzykę i zaczął tańczyć. Po chwili do drzwi zapukał sąsiad Zajdla, Grażyna, emerytowany neonazista.

- Heil Hitler! - przywitał się Grażyna. - Jakieś policyjne kurwy stoją pod blokiem.

- Może przyjechali po Kiełbasę? - powiedział Zajdel.

- Kiełbasa dał w łapę sędziemu i mordy skurwysynom pozamykał. Coś czuję, że oni są po ciebie, Jurek.

 

Po chwili coś mocno uderzyło w drzwi.

 

- Ja pierdolę! - wrzasnął Grażyna! - Przecież to taran! Skurwysyny wezwały czarnych!

 

W następnej sekundzie do mieszkania wpadły granaty hukowe i obaj zostali aresztowani przez AT. Zajdel niewiele z tego pamiętał, gdyż stracił przytomność.

Obudził się w jakimś łóżku. Odetchnął z ulga. Myślał, że to wszystko to był tyko zły sen. Jednak wstał i okazało się, że jest w szpitalu psychiatrycznym.

 

CIĄG DALSZY NASTĄPI

Średnia ocena: 2.2  Głosów: 25

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze

  • Targówek 5 miesięcy temu
    Prosiłbym o uzasadnienia dla tych ośmiu jedynek. To prawda, trochę mało opisów, ale to nie jest od razu powód do jedynki.
  • DEMONul1234 5 miesięcy temu
    Już uzasadniam, nie ma za co :)

    "Zajdel wpadł w szał. Kasia ruszyła do drzwi, a on chwycił długopis i wbił go jej w oko, przebijając mózg. Kasia zmarła na miejscu. Przerażony Zajdel wyrzucił długopis przez okno. Potem podniósł jej zwłoki i płakał, przepraszając.

    Zajdel wyszedł na zewnątrz. Hałas samochodów był nie do zniesienia. Idąc chodnikiem zauważył kłótnię jakiegoś pijanego mężczyzny z jego żoną.

    - Ja ci kurwa dam pijaku pierdolony, ty kurwo jebana chuju ty kurwa pierdolony - wrzeszczała.

    Zajdel widząc to doszedł do wniosku, że ludzie są śmieciami i tym bardziej powinno się ich pozbyć. Krótko później włamał się do warsztatu mechanika na ulicy Narutowicza. Właściciel leżał pod samochodem, naprawiając go. Zajdel wziął klucz francuski i uderzył go w głowę.

    - Ty kurwa chuju jebany kurwo pierdolona ty! - krzyczał, gdy wyrywał mechanikowi język, a on wykrwawiał się na śmierć.

    "
  • Targówek 5 miesięcy temu
    DEMONul1234 no i gdzie to uzasadnienie? Po prostu wkleiłeś fragment tekstu i co dalej?
  • kigja 5 miesięcy temu
    Bardzo dużo przekleństw. Za dużo panie Tomku i dlatego niskie oceny. Gdyby pan zrezygnował z pospolitego języka na rzecz języka literackiego , to jestem pewna że oceny były by wyższe.
    Pozdrawiam ze smutkiem
  • kigja 5 miesięcy temu
    Nie nacisnęłam żadnej gwiazdki
  • Targówek 5 miesięcy temu
    A jakim językiem posługują się degeneraci jak ci z opowiadania?
  • Targówek 5 miesięcy temu
    Raczej nie piękną polszczyzną.
  • DEMONul1234 5 miesięcy temu
    Panie Tomaszu, wstawię poprawioną wersję pańskiego opowiadania na moim profilu. Na wstępie napiszę, że oryginalna fabuła należy do pana. Będzie to moja wersja pańskiego opowiadania.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania