Potępieni
Przez mroczne pustkowia
Szereg za szeregiem
Idą potępieni
Do piekieł bram
Droga przed nimi
Roztacza się szeroka
Pokryta białym pyłem
Zdająca się nie kończyć
Idą od wieków
Szukając na pustyni
Bez kropli wody nawet
Bramy piekielnej
Słońce świeci nad głowami
Czarne i pali boleśnie
Nieosłonięte karki
Szeregów potępionych
Ich poranione nogi
Skute łańcuchami
Zostawiają po sobie
Krwawe szlaki
Ręce związane solidnie
Za plecami potępionych
Wyginają się nienaturalnie
Wykręcając suche stawy
Maszerują bardzo dzielnie
Spięci w równe czwórki
Czując wiecznie okrutny
Głód i dotkliwe pragnienie
Ich wzrok spoczął już
Wiele lat temu bez
Chociażby cienia nadziei
Na znalezienie piekieł bram
Cel ich potępienia
Stał się celem egzystencji
Moment wejścia do piekieł
Miał być wybawieniem
Biedacy nie wiedzą
Że piekłem jest pustynia
Że nie znajdą żadnych bram
Które byłyby zbawieniem
Od marszu
Komentarze (37)
Masz genialne wiersze. Napakowane emocjami białymi czarnymi, jest moc. Zajefajny tytuł ; 5:)
Uprzejmie dziękuję i kłaniam się :)
Zgadzam się z NataliąO Masz świetne wiersze ;) 5
Dziękuję bardzo! :)
KARO, NIE POIERDOLXD
Podzielam zdanie moich szanownych przedmówców : ) 5
Dziękuję równie szanownie co szanownym przedmówcom :)
Raczej nie powinnam się uśmiechać czytając Twój wiersz? No coż nie panuję nad tym. 5 ;)
A co w tym zabawnego Lotto? :D Dzięki!
Szymon wyobrażam sobie niektórych, którzy idą w tym szeregu... I wiem, że nie powinno mnie to śmieszyć... Może sobie to zbyt obrazowo i groteskowo wyobraziłam.
Lotta Groteska jest cudowna! Śmiej się, śmiej, póki możesz! I tak radości w życiu jest nadzwyczaj mało, więc korzystaj z niej! :D
Czytając końcówkę aż mi ciarki przeszły. Czy to zamierzony zabieg? Zostawiam 5 :)
Naturalnie Karolu :) Dzięki!
Ty wiesz, że mi dzis odwala, nie?
I wiesz... wiesz co jest fajne w tej zwrotce?
"Cel ich potępienia
Stał się celem egzystencji
Moment wejścia do piekieł
Miał być wybawieniem"
Że jak przeczytasz ją od dołu to zachowuje swój sens.
A tak serio, to baaaardzo mi sie wiersz podoba, czytałam z pięć razy, a mnie się to tutaj raczej nie zdarza. 5
Ciekawe spostrzeżenie, chociaż odwala Ci nie tylko dziś... Dzięki :)
Cicho, Szymon, nikt nie musi wiedzieć.
No cóż, oryginalna nie będę. :)
Bardzo dobry wiersz, Szymonie. :)
5 :D
Łowczyni Dziękuję bardzo! ;)
Świetny wiersz, bardzo mi się podoba. Pokazałeś tutaj ciekawą opcję, piekło jako podróż, nie zaś jako konkretne miejsce. Co jest gorsze? Obyśmy się nie przekonali :) Zostawiam 5.
Dziękuję Rasiu! :)
Wiesz, znudziło mi się już pisać, że Twój wiersz mi się podoba albo że jest świetny. Zaczynam wątpić, że uda Ci się napisać wiersz, który nie przypadnie mi do gustu... No cóż, trzeba z tym jakoś żyć :D Chociaż nie ma tu raczej nic do powiedzenia o formie, to pod względem treści jest podobnie jak w jednym ostatnich wierszy, gdzie prezentujesz jakiś obraz, po czym pod koniec podajesz jego sens, tę esencję utworu. No i znowu 5...
Cóż, może następnym razem uda mi się napisać coś, co nie przypadnie Ci do gustu i będziesz mogła przełamać tę monotonię ;D Dzięki! :)
Szymon Szczechowicz, ale musiałbyś się postarać... Sądzisz, że dasz radę?
Lucinda dla Ciebie wszystko! :D
Szymon Szczechowicz, już mi obiecałeś prozę w tym tygodniu, a tu już się weekend zaczyna powoli...
Lucinda Mam już napisane pół krótkiego opowiadanka, które chcę nazwać dumnie: prozą poetycką. Jutro postaram się dokończyć.
Szymon Szczechowicz, o, to chyba coś nowego, tylko to słowo "krótkiego"... Niestety pewnie dopiero pod wieczór zajrzę na opowi, bo przed ósmą jadę do miasta i będę czekać na zajęcia w szkole (bo oczywiście mieszkam w miejscu odciętym od świata, co to poza czterema może na krzyż pociągami nie ma żadnego połączenia :D ), chociaż wracam jakoś wpół do czwartej chyba, to jeszcze nie tak źle, ale muszę się przez to urwać z zajęć prawie godzinę...
Lucinda Spokojnie, nie ominie Cię żadne moje ,,dzieło" :)
Szymon Szczechowicz, no mam nadzieję, bo bardzo je lubię i nawet się ich dopominam (o "Wywiadzie" nawet nie wspomnę :D ).
Lucinda Wywiad jest w planach. Wszystko jest w planach, ale musisz wiedzieć, że po maturze zaczynam mój poważniejszy projekt książkowy, więc nie mogę póki co nic obiecać jeśli chodzi o regularność :D
Szymon Szczechowicz, muszę to jakoś przeżyć... (chociaż "poważniejszy projekt książkowy" brzmi dość interesująco). Dobrze przynajmniej, że jest w planach...
Jakieś takie rozciągnięte. Myślę że gdyby dało się streścić ten pomysł (piekło-zbawienie) w trzech zwrotkach z zaznaczeniem na samym końcu tego paradoksu, to robiłoby większe wrażenie.
Gownno prawda :)
Hmm, spróbuję to streścić, ale to wieczorem :D
Wspaniały wiersz! Bardzo mi się spodobał! 5 ^^
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania