powrósło
księżyc z urzędu związał nasze cienie
warkoczem Bereniki na jednej
z ruchomych miedz życia
gdzie kiedyś był cmentarz cholerny
a ona wyłożona jak pszenica obok
sypnęła z gorących bałabuchów
zakwasem na wszystkie bochenki
a ja kręciłem miód
z repasaży panieńskich wianków
nie pozwalając się w nie wkręcić
nieprzemyślanym pokryciem w słowach
była gotowa na wszystko
jakby co najgorsze było za nami
bo tylko pszczelarz może trafić do nieba
najsprawiedliwiej oczyszczony
przez własne roje
(wersja poprawiona)
powrósło
nasz cień związał księżyc z urzędu i zabobonna wiara
w powagę miejsca gdzie kiedyś był cmentarz cholerny
aż zaperzyłem się w tej miedzy na jej warkoczu bez końca
kiedy jak podebrany oberemek pszenicy obok sypnęła
z ciepłych bałabuchów zakwasem na wszystkie bochenki
gotowa na wszystko co najgorsze za nami a ja kręciłem miód
i po nocach z repasaży panieńskich wianków
nie pozwalając się w nie wkręcić pokryciem wiążących słów
i zimuję pod tym jak po przejściu mgły
powinny trafić do nieba najsprawiedliwiej oczyszczone przez pszczoły
Komentarze (14)
Powiedz, że to erotyk...
"bo tylko pszczelarz może trafić do nieba
najsprawiedliwiej oczyszczony
przez własne roje"
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania