powrósło
księżyc z urzędu związał nasze cienie
warkoczem Bereniki na jednej
z ruchomych miedz życia
gdzie kiedyś był cmentarz cholerny
a ona wyłożona jak pszenica obok
sypnęła z gorących bałabuchów
zakwasem na wszystkie bochenki
a ja kręciłem miód
z repasaży panieńskich wianków
nie pozwalając się w nie wkręcić
nieprzemyślanym pokryciem w słowach
była gotowa na wszystko
jakby co najgorsze było za nami
bo tylko pszczelarz może trafić do nieba
najsprawiedliwiej oczyszczony
przez własne roje
(wersja poprawiona)
powrósło
nasz cień związał księżyc z urzędu i zabobonna wiara
w powagę miejsca gdzie kiedyś był cmentarz cholerny
aż zaperzyłem się w tej miedzy na jej warkoczu bez końca
kiedy jak podebrany oberemek pszenicy obok sypnęła
z ciepłych bałabuchów zakwasem na wszystkie bochenki
gotowa na wszystko co najgorsze za nami a ja kręciłem miód
i po nocach z repasaży panieńskich wianków
nie pozwalając się w nie wkręcić pokryciem wiążących słów
i zimuję pod tym jak po przejściu mgły
powinny trafić do nieba najsprawiedliwiej oczyszczone przez pszczoły
Komentarze (14)
Rzadko używane wyrazy mają swój urok, mówię tu o tytule. Zwraca uwagę. Piękna liryka!
Nie jestem zadowolony z tego tekstu. Przekombinowany. Dziękuję
Przecudne metafory, jestem urzeczona.
Powiedz, że to erotyk...
Wsiowo, ale zmetaforyzowane po pańsku, mieszczuchy nie zrozumieją, swojsko jak się jeszcze pamiętuje jak drzewiej.
Mój drugi dziadek, Piotr, był pszczelarzem. Niestety, słabo go pamiętam. Miał astmę i zmarł wcześnie, podczas kolejnego ataku. Po prostu się udusił. Pamiętam go, jak siedział na ganku i zażywał tabaki. Oczywiście, pozwolił mi wciągnąć nosem trochę tego rdzawego proszku, ale tak mało, że nawet nie kichnęłam.
Dzięki. Ale jeszcze poprawiam tekst. I wkleję poniżej tej wersję póżniejszą.
Laura, to także erotyk.
Mnie się bardziej pierwsza wersja podoba.
A mój w CK Armii był na froncie włoskim. Głodowali, jednego z żołnierzy zaciukały kobiety motykami w polu, jak kradł kartofle. No i był wielkim koniarzem. W 1945, nocą bandyci wyprowadzili parę ze stajni, mówiąc: tylko się rusz, a zabijemy.
Druga wersja wyszła rzeczywiście ładniutka. Aż się chce czytać.
jeszcze do poprawy
Mnie się pierwsza bardziej podoba, a puenta wymiata ?
"bo tylko pszczelarz może trafić do nieba
najsprawiedliwiej oczyszczony
przez własne roje"
No i jest materiał do przemyśleń. I dobrze mi tak.
Stąd pamiętałam... myślałam, że HuH
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania