Poprzednie częściPowrót przeszłości

Powrót

Wieczór zapadał powoli, a światło latarni rozlewało się po pustej ulicy jak mleko po blacie stołu. Leon stał przed starym dworcem i wahał się, czy wejść do środka. Wiedział, że jeśli przekroczy te drzwi, nie będzie już odwrotu.

- Naprawdę musiałeś wrócić właśnie teraz? - odezwał się głos za jego plecami.

Odwrócił się gwałtownie. To była Weronika. Ta sama, którą zostawił pięć lat temu bez słowa wyjaśnienia.

- Nie miałem wyboru - odpowiedział cicho. - Musiałem. Czasem człowiek musi wrócić, żeby coś zamknąć.

Weronika skrzyżowała ręce na piersi.

- Zamknąć? A myślisz, że to takie proste? Tyle się tu zmieniło. Ja się zmieniłam. To miasto też. Wszystko zostało przykryte zmianami, których nawet nie zauważyłeś.

Leon spuścił wzrok. Kamienie pod jego butami wyglądały dokładnie tak samo jak kiedyś, ale wiedział, że to tylko pozory.

- Właśnie dlatego tu jestem. Bo uciekłem. Bo bałem się zmian i odpowiedzialności. Wtedy musiałem wyjechać, żeby nie rozsypać się całkiem.

- A teraz - zapytała ostrzej. - Teraz jesteś gotowy?

Zapadła cisza, przerywana tylko odległym dźwiękiem pociągu. Leon wziął głęboki oddech.

- Nie wiem. Ale musiałem spróbować. Inaczej do końca życia żyłbym z myślą, że wszystko, co ważne, przegrałem przez strach przed zmianami.

Weronika spojrzała na niego uważnie, jakby widziała go po raz pierwszy.

- Wiesz - powiedziała wolniej - ja też musiałam się nauczyć żyć z tym, że ludzie odchodzą. Zmiany nie pytają o zgodę. Po prostu przychodzą.

- Może więc - odpowiedział Leon - tym razem spróbujemy nie uciekać. Nawet jeśli znów będzie bolało.

Weronika westchnęła i lekko się uśmiechnęła.

- Zobaczymy. Ale pamiętaj: jeśli tu zostaniesz, będziesz musiał zaakceptować wszystko - mnie, miasto i wszystkie zmiany, które jeszcze nadejdą.

Leon skinął głową. Wiedział, że to dopiero początek, ale po raz pierwszy od lat czuł, że jest dokładnie tam, gdzie musiał być.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • andrew24 2 godz. temu
    Super
    Kawałek wyrwanego życia.
    Nie raz próbujemy uciec.
    Bez tego, nie nauczymy się życia
    Ja zniknąłem w młodości mamie, rodznie na 2 lata.

    Pozdrawiam
  • maciekzolnowski godzinę temu
    Nie wiem, co chciałaś przekazać tym szortem, ale napisany jest ładnie, starannie i wciąga. Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania