Poprzednie części: Pożegnanie
Pożegnanie
pod parasolem
oczy i tak mokre
niebieskie strumienie jak potoki
płyną wertykalnie
w przemoczonej kurtce i włosach
czuję cię mocniej
na tym moście
wiatr chłosta cicho nasze pocałunki
głośniej wodę
kiedy płynąc marszczy czoło
już świta
deszcz mi obiecał
że odejdzie prędzej
niż ty
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania