Pożółkniesz jak rdza
zapomniałam obietnic złożonych aniołom
wtulaną w twój płaszcz znów zbudził mnie ból
i wiem że już wkrótce nadejdzie ten moment
w moich wspomnieniach pożółkniesz jak rdza
wyszłam tuż przed świtem i cień zostawiłam
przy mojej ulicy domy znów są ciemne
jak gdyby się bały że zechcę się zwierzać
szeptem wyjawić im swe tajemnice
rozum jak zwykle od serca wie lepiej
karze mocno ściskać śliską krawędź dachu
i trzymać się życia choć pragnę odlecieć
by przez całą wieczność zapomnieć o strachu
Komentarze (15)
Podobno każdy widzi w wierszach co innego. Widzę tutaj zranioną osobę, zranioną miłością. Dlaczego? ,,pożółkniesz jak rdza" oraz ,,rozum jak zwykle od serca wie lepiej". Moim zdaniem te dwa cytaty są wystarczającymi argumentami. Chociaż piszę tak ponieważ temat zranionego serca jest mi najbliższy. Również dostrzegam tam chęć samobójstwa. ,,zapomniałam obietnic złożonych aniołom" oraz trzeci i czwarty wers ostatniej strofy. W każdym razie podoba mi się ten obraz
"w moich wspomnieniach pożółkniesz jak rdza" było tematem przewodnim, ot słowa, które gdzieś
usłyszałam i dorobiłam sobie do nich ideologie, oraz odpowiednio nieszczęśliwy podmiot liryczny : )
Cieszę się, że ten obraz przypadł do gustu. Dziękuję : )
oglądałam ostatnio film o aniłkach tyt. Upadli.
taki Zmierzch tylko zamiast wampirów były aniłki.
Twój wiersz przywiódł mi na myśl ten film,
ale wiersz znacznie lepszy.
Bardzo mi przyjemnie. Dziękuję : )
Ładny tekst. Najbardziej mi podeszła - trzecia zwrotka. Tym razem bez dziwnego skojarzenia. Pozdrawiam - 4,5
Fajnie, że tym razem bez. Dziękuję i pozdrawiam : )
Tekst bardzo przyjemny w odbiorze, nasycony spokojnymi emocjami. Wyczuwam tu strach, obawę przed głębszym zaangażowaniem uczuciowym, ucieczkę w bezpieczne miejsca, chęć życia. Pozdrawiam
Serdecznie dziękuję za odwiedziny i miły komentarz. Pozdrawiam : )
Pięknie, bajkowo i nastrojowo. "wyszłam tuż przed świtem i cień zostawiłam
przy mojej ulicy domy znów są ciemne" - te wersy mnie przekonały. 5 :) Serdecznie pozdrawiam
Dziękuję i pozdrawiam : )
Ach ile razy to ja zpomniałam obietic złożonych nie tylko ludzią.
Nie Ty jedna : ) Dziękuję za odwiedziny : )
Spokojnie się czyta, choć tekst mocno nasączony strachem przed bolesnymi wspomnieniami. Przeminą i pokryje je rdza, pokruszą się jak pożółkły papier. Czas uleczyć rany.
Ukłony dla Autorki.
Czytam i łzy same lecą... Słowa i zbudowane z nich obrazy mają jednak największą siłę oddziaływania na pewne, głęboko uśpione emocje gdzieś tam wewnątrz.. 5 bez wyjątku
Cieszę się niezmiernie, że wierszyk mógł do Ciebie przemówić. Dziękuję : )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania