Bardzo ciekawy kawałek opowiadania, teraz już jestem pewna, w którą stronę zmierza historia Ruka i Uriela. Chyba będę miała do Ciebie pretensję ( poczekam z nią jeszcze chwilę, aby się upewnić) o charakterystykę postaci Ruka. Obalasz moje wyobrażenie o nim, i nie jestem pewna, czy mi to odpowiada. Pozostaje czekać z osądem.
Angela - jest dobrze :)
Pozdrawiam cieplutko.
Violet, mój Ruka jest jaki jest - ani szczególnie zły ani dobry. Jest człowiekiem, którym żądzą emocje.
Co do samej historii, to jednak postaram się, żeby landrynkowo nie było.
Dziękuję Ci ślicznie za komentarz i pozdrawiam serdecznie : )
Bomba! Pierwsza część mocno nasycona emocjami. Tak pisać trzeba pokazać prostu umieć. Jednych odrzuci scena sama w sobie, niemniej nawet ciężkie do zaakceptowania rzeczy trzeba potrafić opisywać (a seksualność zawsze będzie budzić wiele kontrowersji). Brawo. Za odwagę i za sam opis. Czytając, zdaje się być na miejscu sługi i samemu wrasta się w ziemię (przynajmniej ja bym wrosła ?). Druga część bardziej nerwowa, czuje się adrenalinę. Scena rownież mocno "życiowa" i zachowanie postaci adekwatne do zaistniałej sytuacji. Osoba ucznia intrygujaca od samego początku. Moja pierwsza myśl "on ich sprzedał". Ale czy mam rację, to się okaże. Z pewnością wielu ludzi żywi do pana Atari'ego urazę, a pieniądze są dla nich solą w oku. Co tu dużo mówić. Podobało mi się, Angelo. Jak zawsze będę wyczekiwać na aktualizacje ?. Pozdrowienia i do napisania.
Dwa obrazy. Pierwszy zawoalowane emocje przeznaczone dla Uriela i po części udany zamysł. Sceny bardzo odważne, aczkolwiek nie przekoloryzowane.
Drugi ukazujący ten świat mamony, świat pozbawiony człowieczeństwa. Wszystko można kupić i sprzedać. Wschód - największa mekka interesów, bezkarności i brudu. Kto zdradził? Może poszukiwacze Uriela doszli do ośmiornicy?
Ciekawa też postać się wyłania - Tristen.
Pasjo, dotarłaś aż tutaj, czyli spory kawałek tekstu za Tobą. Nie będę oszukiwać, że mnie
to nie cieszy, bo ryjek mi się uśmiecha : )))
Tristen to jedna z moich ulubionych postaci i postaram się, żeby było go więcej, żywiąc
nadzieję, że i czytelnicy go polubią.
Pogodności życzę
Komentarze (24)
Bardzo plastycznie opisana scena orgii, dobre pisanie ?
Literówki - każesz, T-shircie ?
Dziękuję Ci Szpileczko, cieszę się, że się podobało☺
Kłaniam się.
Zapowiada się bardzo ciekawie, wieczorkiem przeczytam całość.
To zapraszam, ale nie wiem czy to temat dla Ciebie.
Miło, że zaglądnołeś☺
Zboczeńce tak piszą!
Zaiste, prawdę prawisz????
Bardzo ciekawy kawałek opowiadania, teraz już jestem pewna, w którą stronę zmierza historia Ruka i Uriela. Chyba będę miała do Ciebie pretensję ( poczekam z nią jeszcze chwilę, aby się upewnić) o charakterystykę postaci Ruka. Obalasz moje wyobrażenie o nim, i nie jestem pewna, czy mi to odpowiada. Pozostaje czekać z osądem.
Angela - jest dobrze :)
Pozdrawiam cieplutko.
Violet, mój Ruka jest jaki jest - ani szczególnie zły ani dobry. Jest człowiekiem, którym żądzą emocje.
Co do samej historii, to jednak postaram się, żeby landrynkowo nie było.
Dziękuję Ci ślicznie za komentarz i pozdrawiam serdecznie : )
Angela wiem, wiem, ale jakoś tak już sobie go wyobraziłam i trudno mi przyjąć go innego. "Zboczenie" czy co? ;)
Violet może, no na pewno baaaaaaaaaaaaaaardzo daleko mu do Twojego Roberta : )
Pokombinuję, żeby to moje szczęście troszkę krwi i Tobie zepsuło : )
Angela nie sugeruj się moimi wyobrażeniami, twoje postacie są takie ludzkie, bardzo dobrze i ciekawie prowadzone. Niech takie zostaną.
Violet Ruka jest człowiekiem okaleczonym, ale co do tego doprowadziło wyjawię za kilka
rozdziałów. Zobaczymy, czy mój mały "archanioł" go naprawi : )
Angela zdziwiłabym się, gdyby tego nie zrobił. Boję się tylko że ten aniołek to dopiero stanie się "aniołkiem" :)
Violet możesz być tego bardziej niż pewna : )))
Angela czułam to! :))
Ło, Pani! Pojechałaś po całości! Normalnie demonica seksu... jest dobrze :)))
Dziękuję Panie, ale do dobrego pisania o igraszkach w alkowie, jeszcze daleko.
Kłaniam się.
Angela naprawdę nie żartuję, jest nieźle.
Akwadar w takim razie pozostaje mi odetchnąć z ulgą, bo zawsze mi się wydaje, że
jest słabo i płytko..
Dziękuję pięknie : )
Angela tak jak mówisz, to już było
Bomba! Pierwsza część mocno nasycona emocjami. Tak pisać trzeba pokazać prostu umieć. Jednych odrzuci scena sama w sobie, niemniej nawet ciężkie do zaakceptowania rzeczy trzeba potrafić opisywać (a seksualność zawsze będzie budzić wiele kontrowersji). Brawo. Za odwagę i za sam opis. Czytając, zdaje się być na miejscu sługi i samemu wrasta się w ziemię (przynajmniej ja bym wrosła ?). Druga część bardziej nerwowa, czuje się adrenalinę. Scena rownież mocno "życiowa" i zachowanie postaci adekwatne do zaistniałej sytuacji. Osoba ucznia intrygujaca od samego początku. Moja pierwsza myśl "on ich sprzedał". Ale czy mam rację, to się okaże. Z pewnością wielu ludzi żywi do pana Atari'ego urazę, a pieniądze są dla nich solą w oku. Co tu dużo mówić. Podobało mi się, Angelo. Jak zawsze będę wyczekiwać na aktualizacje ?. Pozdrowienia i do napisania.
*po prostu umieć ?.
Dwa obrazy. Pierwszy zawoalowane emocje przeznaczone dla Uriela i po części udany zamysł. Sceny bardzo odważne, aczkolwiek nie przekoloryzowane.
Drugi ukazujący ten świat mamony, świat pozbawiony człowieczeństwa. Wszystko można kupić i sprzedać. Wschód - największa mekka interesów, bezkarności i brudu. Kto zdradził? Może poszukiwacze Uriela doszli do ośmiornicy?
Ciekawa też postać się wyłania - Tristen.
Słonecznego dnia
Pasjo, dotarłaś aż tutaj, czyli spory kawałek tekstu za Tobą. Nie będę oszukiwać, że mnie
to nie cieszy, bo ryjek mi się uśmiecha : )))
Tristen to jedna z moich ulubionych postaci i postaram się, żeby było go więcej, żywiąc
nadzieję, że i czytelnicy go polubią.
Pogodności życzę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania