Prezydel Batyr
Prezydel Batyr nad Wisłą mieszka,
twardą ma skórę kibol-koleżka,
wspomina mile w polu ustawki,
gdy się z innymi nagrzmacał w czaszki.
Jego kumpelo, „Wielkim Bu” zwany,
sprzedawał ćpunom proch zakazany,
więc sprawiedliwość się z nim zabawi…
chyba że Batyr go ułaskawi.
Karol na imię ma nasz Batyrek,
on w Grand Hotelu sprowadzał miłe
panie do uciech dosyć swawolnych.
Podatek płacił? Żarty… zapomnij!
Starego człeka umiał mieszkanie
po iluś latach wyłudzić za nic.
Lubił przesypiać się za darmochę,
choć miał mieszkanie całkiem pod bokiem.
Jako rezydent…(Nie! To wczorajszy.
Ten jest prezydlem, na zydlu siadłszy).
Jako prezydel w weta się bawi,
wie, jak łopatką babki rozwalić,
nie bacząc na to, że weta niszczą
strukturę państwa… Znów ”złe” się ziszczą?
Ksywę „Wetoman” Polacy dali,
widząc, że może sił nas pozbawić.
Wrzeszczy, że Zachód to zagrożenie…
Dla niego Wschód jest tęsknym wspomnieniem?
Troszkę nim trzęsie na oficjałkach,
więc wciąż zażywa pod dziąsło, w dawkach –
snusy ukradkiem… Zapasik trzyma
na podorędziu koleżka syna.
To ważna praca! – Dlatego zawsze
blisko prezydla ten kumpel stawszy.
Fajnie się bawi Karol prezydel,
kto mu podobny, ten chwali mile.
Szkoda że Batyr, z takim bagażem,
jak kibol niszczy „Polskę mych marzeń”.
Komentarze (75)
I reprezentować potrafi... i w mordę dać. Inni przy nim, to pacynki, nie mówiąc już o sprzedajnym Bolku... i przestraszonym Donku...
Ważne, że nie był w teczce Kiszczaka...
Przy takiej potrzebie fakt, że Batyr i Nawrocki to jedna i ta sama osoba - jest już małym pikusiem, niewartym uwagi ;)
Tyle że żaden z nich nie przeprowadzał wywiadów sam ze sobą, udając dwie osoby i w drugą stronę też, chwaląc "tego pierwszego", znaczy siebie samego. "Kto cię chwali? Ty mnie, a ja ciebie".
Dlatego "rusza mnie" i to potężnie, kiedy niejaki Batyr chwali sam siebie, znaczy Nawrockiego.
To ja wybieram, o czym piszę i nikt na to nie wpłynie. Ale ty możesz pisać "ile dusza zapragnie" o dawno minionych czasach, a więc i o komunistach. Nie narzucam tematów (jak ty próbujesz), to twój wybór.
Twoje "a czemu na komunistów nie nawalasz" jest właśnie takim narzucaniem, o czym mam pisać.
"Stanisław Ehrlich, promotor pracy doktorskiej Jarosława Kaczyńskiego był fanatycznym komunistą, a jego donosy można znaleźć w teczkach IPN".
Oczywiście, że nadal teraźniejszość. komuna bis.
NO!
Jeśli masz taki poziom "wiedzy" o ideologiach i ich podstawowych tezach ustrojowych, to kończę rozmowę. Wpierw poczytaj o podstawach ustrojowych komunizmu, jego odmianach i diametralnej różnicy między "marksiszmem a leninizmem-bolszewizmem", a wtedy dopiero używaj określenia, którego teraz używasz, a kompletnie nie rozumiesz. To poziom wiedzy szkoły średniej w niższych klasach (poprzedni gimnazjalnych).
Tak więc - kończę. Szkoda czasu na tłumaczenie podstawowych pojęć z obowiązkowej szkoły..
Wałęsa zrobił więcej dla kraju niż Kaczyńscy i Nawrocki razem wzięci. Rozumiem, że wyprano ci już mózg, ale faktów nie oszukasz.
"Przegląd od AI
Tak, za komuny można było wybrać promotora, chociaż proces ten różnił się od dzisiejszego i często był bardziej ograniczony. W zależności od uczelni, student mógł samodzielnie nawiązać kontakt z wybranym pracownikiem naukowym, ale często wybór ten musiał być zatwierdzony przez kierownictwo wydziału lub instytutu, co mogło wprowadzać pewne ograniczenia i formalności".
----------------------------------------------------
Mógł się postawić i wybrać innego. Skoro to urodzony patriota z niego tj. J. K.
inni mieli charakter i przepłacali nawet swoją wolnością.
zresztą szkoda gadać z oszołomem.
- A twoim promotorem, to chyba bogumił!
chaa hhiiiggrrii
NO!
I byłby mniejszy obciach, że kapuś był prezydentem/
Rzekłem - nie zbaczaj z tematu. Podaj, co nie jest prawdą w moim wierszu o Karolu. ksywa Batyr.
zacofane, Uwierzą w każde głupstwo .
Cała prawda zawarta w tekście.
5.
NO!
...i ponieważ w wierszu zawarłem prawdę i tylko prawdę, wielu zwolenników "Nawrockiego vel Batyra" w komentarzach od razu próbuje scedować gadkę na boczny tor, nie odnosząc się do utworu; na zasadzie "A u was to Murzynów biją!". Jak się nie ma argumentów, to stosują tę "zasadę", a może się uda. Nie, nie uda się.
PS. I, oczywiście, atak ad personam do autora (najlepiej odsądzając go od wszystkiego). Nie ze mną te numery :)
Ale nie ma o Tusku, że (tak, jak ten o ksywie "Batyr") był alfonsem, wyłudzał mieszkania od staruszków, spał w apartamentach służbowych nie płacąc za nie i miał/ma kontakty z gangsterami; naciągnął IPN na 50 mln zł na niby instytut w USA, którego wcale nie było. Gdzie się podziały te nasze, publiczne pieniądze? Nie prowadził rozmów sam ze sobą, a niby z kim innym.
Natomiast wiem, że Tusk dorabiał na studiach, pracując fizycznie... Nie "organizował" sobie pieniędzy, tylko normalnie dorabiał.
To ta różnica między nimi w życiorysach.
Wszystko.
I świadectwo wystawiają sobie plujący... możliwe, że byłoby podobnie gdyby prezydentem został Trzaskowski, ale czy byłoby to w porządku wobec pełnionej funkcji?
Naród wybiera i tym razem wybrał Nawrockiego i z szacunku do siebie i swojego kraju, trzeba to mieć na uwadze. I zachować godność...
Natomiast na Nawrockiego - od groma róznych "sprawek", o których powyżej. "Ładny" ma życiorys, co? Do przemyślenia.
Kończę, dalsza dyskusja z tobą byłaby jałowa, powtarzalna. Zbyt dobrze znam się na polityce i historii (z racji wykształcenia i wieloletniej pracy "u podstaw") i wiem, kiedy do drugiej osoby nie dotrą żadne argumenty; odbijają się jak od ściany "a u was Murzynów biją!". Wtedy - nie ma co kontynuować. Dobranoc więc tobie.
No cóż, winę za to ponosi Wałęsa, to on nie chciał dopuścić do lustracji, to on '';uwalił'' rząd Olszewskiego... sędziowie sami mieli się oczyścić XD
No cóż, dzięki niektórym mamy jeszcze wolność słowa. Więc ok,
wolno robić z siebie idiotkę
Tępe mają głowy, to i wypisują, co im wściekłość i nienawiść na język przyniesie. Tu masz już jednego starozakonnego oszołoma, w wielu miejscach znanego - graina.
To mój wierny trollik, piesek przy nóżce. Gdzie ja piszę, ten i on na poczekaniu się zjawia :) I, co najlepsze - w ogóle mi go nie żal za jego prymitywizm.
Wpierw mu podziękuj za nienadanie pierwszego stopnia oficerskiego młodym ludziom w służbach specjalnych. Co oni zawinili? Akurat teraz, przy wojnie hybrydowej, którą przeciwko Polsce prowadzi Rosja. Jak to nazwać? Jedno słowo ciśnie się na usta.
Szkoda na ciebie czasu . Finito.
PS. Piszesz o słynnym wywiadzie Nawrockiego z Batyrem o jego książce, a następnie chwalena Nawrockiego przez Batyra? A okazało się, że to ta sama osoba . Takie "dwa w jednym" :)
A z tym wywiadem, to niesamowite, świat kwantów wchodzi w makro, Nawrocki jest najlepszym przykładem.
Bez kontynuacji.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania