Właśnie nie wiedziałam, jak inaczej ująć tę broń, jak ją nazwać. Pokombinuję nad tym.
Czytając tekst bez odstępów mam wrażenie, że wszystko zlewa się w jedną ścianę i to, osobiście, utrudnia mi czytanie.
Kapelusznik Nie ma sprawy. Cieszę się, że udało się wybrnąć z tamtego błędu, naprawdę mi teraz ulżyło. :')
Co do ilości incydentów, będzie to miało swoje wyjaśnienie.
Miłego...
Zaciekawiony Kapelusznik (nie wiem, niestety, jak oznaczać kogoś w komentarzach — o ile się da — więc po prostu napisałam nazwę użytkownika) zaktualizowałam właśnie pierwszy...
Zaciekawiony Nie wiem, skąd tak silne przywiązanie do tego, żeby pomysłodawcą projektu był Flanner, aczkolwiek bardzo spodobał mi się pomysł, żeby Matthew był w tajnych służbach....
Kapelusznik Póki co muszę się jednak z tym przespać i porządnie przemyśleć, jak to logicznie rozegrać, bo na tę chwilę mam mętlik i bałagan w głowie. Serdecznie dziękuję za zwrócenie...
Kapelusznik Problem jest w tym, że - nie chcąc zbyt dużo zdradzać, rzecz jasna - późniejsze zaginięcia, ponieważ występują, nie wynikają bezpośrednio z inicjatywy demona, lecz człowieka,...
Zaciekawiony Spadłeś mi z nieba. Zaczęłam kombinować coś, że tak, jak pisze poniżej Kapelusznik, takie zdarzenia zaczęły występować częściej, ale wtedy musiałabym zmienić koncept na...
Zaciekawiony Okej, już zrozumiałam. Zajmę się tym.
Na pewno się tym zajmę. Dziękuję.
To nie było takie zwykłe zaginięcie. Mowa o anomalii, zachwianiu równowagi, czymś zupełnie nowym i niespotykanym. Pojawiły się teorie, pytania ludzi o bezpieczeństwo kraju, świata. System...
Okej, może zacznę od błędów:
Po pierwsze, leżą odrobinę dialogi. Co prawda są naturalne, ale problem leży w zapisie. Posłużę się może nieśmiertelnym przykładem, którego zawsze...
Tak, czytałam później jeszcze raz ten prolog i zauważyłam te, prozaiczne, można by rzec, błędy. Wszystko już poprawiłam, a przynajmniej to, co zostało mi wytknięte i to, co sama...
Hej! Dziękuję za pokazanie błędów. To jest właśnie to, czego szukam w komentarzach. Nikt nie jest idealny, jestem tego żywym dowodem (mój szyk zdań czasem boli), a wszystkich błędów...
Serdecznie dziękuję za odwiedzenie prologu! Naprawdę, nie spodziewałam się tak pozytywnego odzewu i jest mi niezmiernie miło, że efekt, który chciałam osiągnąć, jest widoczny. Mam...