wait a minute... ponadinterpretujmy sobie, ok? protagonista opowiada niekiedy o rzeczach, z których nie zdaje sobie sprawy ("nie mogłem rozumować w ten sposób..." itp.) Wynikać stąd by...
niby oczywiste, więc rozumiem twój punkt widzenia. szczerze powiedziawszy to nawet na to nie wpadłem, gdyż z jakiegoś powodu mnie osobiście razi prowadzenie narracji w czasie terazniejszym....
dzięki za rady, ale nie wierzę w mój talent na tyle, żeby oczekiwać po kimkolwiek napięcia z powyższym związanego. ale miło, że się przejęłaś nowym dobry człowieku, pzdr ;)
A kto każe na raz :)