PROGNOZA POGODY

Ulice miast opustoszały w mgnieniu oka,

Krupówki, Marcin, Monciak pustką świecą już

i Marszałkowska, tak jak długa i szeroka

jest całkowicie pozbawiona żywych dusz.

 

To wiatr, wiatr, wiatr -

dziewięćdziesiąt na godzinę.

To wiatr, wiatr, wiatr -

jak nie skryję się, to zginę.

To wiatr, łotr, czart

preparuje z nas nadzieję.

Wiarę już skradł,

zaraz miłość z nas wywieje...

 

W apartamencie na dwudziestym drugim piętrze

z perspektywami na Krakowskie, Nowy Świat,

mroczna poetka penetruje swoje wnętrze

z okna do okna, jak szalona nocna ćma.

 

Na dnie jej duszy nie doszukasz się już wiary,

W głębinach serca jej miłości także brak

i tylko głowa ciągle wierzy, niczym w czary,

że nić nadziei jeszcze znajdzie do niej szlak.

 

Bo wszak wiadomo, że za burzą idzie cisza,

niech dobry Eol zmiecie z wierszy twoich cień,

a jak nie Eol, to - Safono - życzy (...),

byś w swoich strofach zamieniła noc na dzień!

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Sucre 4 godz. temu
    Ładne.
  • Grisza 4 godz. temu
    Och, dziękuję 🫠
  • Sokrates godzinę temu
    Bardzo poetycki nastrój 5
  • Grisza godzinę temu
    Miło słyszeć. Dzięki.
  • realista godzinę temu
    Grisza .Pozdrawiam poetycko.
    Widzę tu ciętą aluzję, do bratniej duszy "poetki",
    co nic wzniosłego nie potrafi sklecić.
    Czasem pożyczy od kogoś rymy, innym razem frazę
    i cieszy się, że napisała coś swojego tym razem.
  • Grisza
    Ależ to jest wiersz o depresyjnym działaniu wiatru...
  • RGorecki
    Przyjemny test początek burzliwy a potem cisza wgląd w siebie i filozofia na koniec.
  • Grisza
    O, właśnie!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania