Prometeusz
Pomyślcie chwilę o Prometeuszu
Od wieków siedzącym bezczynnie
Gdzieś w głębi gór Kaukazu
Poznał już granity skał
Każde wgłębienie i szparę
Wszystkie skrywane sekrety
Zaprzyjaźnił się nawet z orłem
Który zmuszony przez Zeusa
Wcale nie smakuje w wątrobach
Podziwia Prometeusz nieprzerwanie
Cudowne piękno zimnych poranków
I ciepłe upojne kaukaskie wieczory
Nie czeka już na ratunek wyzwolenia
Hades jest dlań strasznym przekleństwem
Uniemożliwiającym oglądanie rozumnego
A co jeśli nie to na świecie
Mogłoby dać mu więcej radości
Niż obcowanie z człowiekiem
Wyobcowanym już dziś
Cierpiącym Kaukaz życia
Komentarze (14)
Ciekawy wiersz, choć do mnie jakoś nie trafił za specjalnie... No i widywałam lepsze Twego autorstwa. Daję jednak 4 :-)
Dziękuję :)
O ja Cię kręcę! Powiem Ci, że wiersz jest świetny, choć trochę obawiałam się przekombinowania po tych paru pierwszych wersach. Końcówka jest niesamowita, ale w jakże smutny sposób podsumowuje nasze obecne życie i poczucie człowieczeństwa. Tutaj pojawia się takie zapytanie (już nie w odniesieniu do Prometeusza), czy rzeczywiście tak wielu ludzi poświęcałoby się dla świata, gdyby wiedziało, jak on teraz będzie wyglądać. Oczywiście technicznie jesteśmy do przodu, ale Ty wiesz, co mam na myśli :) Piąteczka, bardzo mi się podobało.
Dziękuję bardzo! :)
Dziękuję za trzy anonimki :)
proszę, proszę :)
(ukłon)
Dzięki! Został jeszcze tylko jeden nieujawniony! :D
No ładnie sobie wybrałeś. Prometeusz to świetna postać, wiersz też wyszedł Ci świetny. Głęboki, smutny. 5 ode mnie. :)
Bardzo Ci dziękuję! :)
Końcówką zmusiłeś mnie do dania 5, ale inne zwrotki były takie... normalne ;) Więc, muszę wstawić 5, brawo.
Dziękuję uprzejmie! :)
Rewelacyjne zakończenie, leci 5 :)
Dziękuję bardzo! :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania