promień
z deszczu pod
rynnę
i nowe wizje
końca dla świata
*chmury przejrzyste
powietrzem czystym
uwolnić z kagańca*
natłokiem mediów
spalinom w płucach
powiedzieć NIE
*kwiatom na łące
złudzeniem krążącym
na końcach krwi*
oczekiwaniem nużącym
gałęzie
spróchniałej lipy
że kiedyś te liście
esencjonalne
rozpuszczą węzły
*wraz z promieniami
w letnie południe
zamkniemy oczy
a ciepło uśmierzy
ból naszych rąk
napięcie mięśni*
Następne części: promień słońca
Komentarze (7)
oczekiwaniem nużącym
gałęzie
spróchniałej lipy - tych wersów nie rozumiem
Drzewo jako symbol odpoczynku oraz długowieczności ect - próchnienie - oznaka choroby, pogarszającego się stanu samej natury, kruszenia się - oczekiwanie- chęć zmiany(bierna) przez to też - nużące - brak poprawy.
A brak poprawy przekłada się na brak rozwoju - choćby samych gałęzi nie wypuszczających już liści itp. No ale oczywiscie interpretacja dowolna heh.
''oczekiwaniem nużącym gałęzie'' - to mi nie leży jakoś, reszta fajna, końcówka najlepsza.
więzy chyba, albo węzły
Tak, węzły.
Dziękuję za opinię:)
Kupuję w całości, przemawia.
Pozdrawiam.
Dzięki za komentarz, Angela:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania