Próżnia...
Idąc dzikim pustkowiem
odcinam się od starych emocji
Walka z samą sobą dobiegła końca
Kłamstwo poniosło klęskę
Stara samotność
spala ostatnie z fragmentów wrażliwości
Zmęczone niezrozumienie
wykluwa niewidzące oczy
Nie ma już więcej szans
Jutro na zawsze zatrzasnęło
przede mną swe drzwi
Komentarze (2)
Bardzo mi się podoba! Czytam mało wierszy ale to mnie zachwyciło! Oby tak dalej!
Bardzo mi się podoba! Daję 5 :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania