Poprzednie części: Prywatne życie psychopaty - Prolog -
Prywatne życie psychopaty - Zapiski nr. 2 -
Tekst aktualnie się tworzy. Wrzucę go na stronę po naniesieniu poprawek ;) Będzie pod tym samym tytułem.
Następne części: Prywatne życie psychopaty - Początek - (1)
Komentarze (34)
Wiem, że już kilka razy mówiłem, że to już koniec, lecz tym razem chciałem trochę zostawić Wam rozdziałów do czytania, gdy mnie nie będzie. Mam nadzieję, że Wam się podoba :D
Najbardziej w oczy rzuciły mi się te momenty:
- ,, więc przestał starać się o izolatkę, więc'' - powtórzenie
- ,,Zdecydował się sam zaszczycić Drogona i odwiedził go sam'' - znów powtórzenie + Dragona*
Tutaj już niestety zostawi 4, ponieważ za często wypisywane było praktycznie to samo w dwóch zdaniach obok siebie :c Nie mówię, że jest gorsze, po prostu musisz czasem przeczytać tekst kilka razy, zanim go wstawisz ;3 Pozdrawiam i czekam na kolejne części!
Oj, faktycznie, poprawię to ;)
Dzięki ;)
comboometga Jeśli chodzi o te powtórzenia w tekście, to były one zamierzone. Piszę ten tekst trochę abstrakcyjnie, przez co nawet narrator ma coś w sobie, co kojarzy Ci się z tą psychiatryczną atmosferą ;)
Emm... literówka w tytule, powinny być zapiski. O tym, że wcześniej były rozdziały nie mówię. :p
To jest ten sam rozdział (pierwszy), lecz podzieliłem go tutaj na pół z pewnych względów ;)
A, to w takim razie tylko literówka. XD
Slugalegionu :D tak
Slugalegionu Mógłbym prosić o opinie na temat samego tekstu, skoro już tu jesteś? :D
Karo, ale ja czytam sobie yaoi.
Slugalegionu ok
Więc, w dialogach czynności mówione mała i zjadają poprzedzającą ją kropkę. Plus jak na mój gust akcja pędzi zbyt szybko, a przy okazji zbyt często mówisz, że nasz bohater to super psychopata co będzie straszny.
Plus, psychopaci nie czują emocji, jeśli chodzi o medyczny punkt widzenia, więc formalnie masz błąd. No, ale formalność formalnością, a mowa potoczna codziennością. Mimo to jakoś mi to przeszkadza, skoro bawisz się w medyczne terminy.
Slugalegionu Pamiętaj, że to jest jeszcze chłopak, w pierwszych stadiach choroby. Akcja dzieje się szybko, gdyż większość tekstu to notatki, które opisują ogólny stan pacjenta. Akcja zwolni za trzy rozdziały gdzie to dokładniej będę musiał opisać jego życie. Przypominam o tym, że chłopak jest niebespieczny gdyż chcę wyrobić u czytelnika pewną opinię na jego temat ;)
Karo Nie przypominaj że chłopak jest niebezpieczny, Ty nam to pokaż na przykładach, a opinie
wyrobimy sobie sami : ) 4
A no, bo tylko kiepski pisarz pisze "on jest niebezpieczny". Ten chociaż przeciętny nam to pokaże.
Tekst jest dobry, wciaga, więc zostawiegwiazdki. *****
Dzięki ;)
Wow nie mogę znaleźć innych słów strasznie wciągając daje pięć
Dziękuję :D
Znów przyszłam i zacznę się czepiać,mam nadzieję, że mi wybaczyć c:
Psychopata udający socjopatę, tylko po co? Nie bardziej rozsądnym byłoby kreować swoją postać na zdrową psychicznie i być wolnym, niż pozwalać, aby się nad nim znęcano?
To jest wpis, tak? Czyli to " Wiedział, że mimo tego, że go biją i zadają potworny ból, tak naprawdę chcą jego szczęścia. Niestety porzucił tą tezę po pierwszym tygodniu leczenia." są przemyślenia tego lekarza? Rozumiem fikcja fikcją, jednak chyba nie ulega wątpliwości, że psychiatrzy mają na celu, aby go wyleczyć... a tu wynika na to, że oni chcieli specjalnie zbudzić w nienawiść? Nie chodzi mi o sposoby, bo to jak wcześniej wspominałeś może odbiegać od rzeczywistości, jako twoja osobista inwencja, ale jeśli chodzi o to zdanie i zgodnie z samą treścią matka zgłosiła się do nich właśnie o pomoc.
Jednak w gruncie rzeczy historia mi się podoba, czekam na dalsze części. :)
wybaczysz*
"Wiedział, że mimo tego, że go biją i zadają potworny ból, tak naprawdę chcą jego szczęścia. Niestety porzucił tą tezę po pierwszym tygodniu leczenia." - to wiedział czy porzucił?
To są zapiski lekarza czy zwykłą narracja? Druga część tego rozdziału jest jednoznaczna, pierwsza ni ciorta, a całość zatytułowana "zapiski".
Jako, że nie ma co czytać dalej, to podsumuję tutaj. Całość nie porywa. Historia jest jak dla mnie troszeczkę na siłę udramatyzowana, posługujesz się mega silną ikoną w postaci Hanibala, z nadzieją, że to nada historii odpowiedniej grozy. To jednak za mało jak wspomniał wcześniej Sakal. Nie możesz tylko mówić nam, że chłopak jest straszny. Musisz pokazać to w działaniu byśmy uwierzyli.
Pisanie o jakiejś dość specjalistycznej dziedzinie jak psychiatria/psychologia kliniczna wymaga dobrego przygotowania. Jeśli nie masz na nie czasu, nie porywaj się na takie tematy, bo za chwilę pierwsza osoba, która się na tym zna, zarzuci Ci ignorancję. słabo by było.
Po pierwsze. Choroba afektywna- dwubiegunowa i psychopatów, to dwie różne choroby. W psychopatów, chory nie odczówa żadnych emocji z powodu uszkodzenia mózgu, w obrębie ośrodka związanego z oczówaniem emocji. Więc nie może mówić z ściśniętymi pięściami, czy też się złościć. Psychopaci nie oczówają emocji, a co najwyżej je symulują.
Już sam przebieg choroby, którą opisujesz jest nie realny. Nawet u osób chorych na chorobę afektywną - dwubiegunową nie zmieniają się one aż tak diametralnie.
Tekst też słaby. Mylisz narrację. Usystematyzował bym to trochę. Jak zauważył kolega powyżej nie wystarczy napisać Hannibal, by tekst trzymał się kupy.
Borys nie jest psychopatą od dziecka. Nie posiada dwóch chorób jednocześnie ;)
Karo
Tylko, że psychopatia jest chorobą genetyczną... I tu mamy problem. Nie ma żadnego rozwoju choroby. Nim się jest, albo nie. I tyle.
Pan Nikt Dobrze, zwracam honor. Lecz na potrzeby książki chce urozmaicić trochę życie bohatera ;) Mam nadzieję, że nie będzie to aż tak rażące ;)
P.S. Chętnie porozmawiałbym z tobą na forum o psychologii ;) Warto, by się czegoś douczyć :D słyszałem, że jesteś niezły w te klocki :D
Karo
Tylko, że w ten sposób tekst traci na realności.
Co do psychologii. Ja zajmuje się jej wąską dziedziną 'psychologią społeczną' badającą relacje międzyludzkie i ich wpływ na otoczenie. Jeżeli coś będę wiedział to niema sprawy ;)
No jak dla mnie będzie. :p Tu mamy właśnie to ignorowanie podstawowych faktów. Niby możesz pisać jak chcesz, ale wiesz... teraz ten tekst jest słaby i na prostą nie wyjdzie. :/ Chyba że uśmiercisz bohatera i dasz nowego, ale to też nie zadziała, bo były odwołania do przyszłości. :/ Może symulowanie? Niby mało możliwe, ale lepszego wyjścia nie widzę.
Slugalegionu Za niedługo wszystko się wyjaśni ;) wszytko wyjdzie na prostą :D
Karo
Jeżeli wszystko wyjdzie na prostą, to doczepne się do nierealistcznych 'lekarzy'.
Psychiatrzy mają to do siebie, że na co dzień analizują zachowanie ludzi, w celu wykrycia dysfunkcji. To też nie przejdzie. Najlepiej zacząłbym pisać od nowa. Każda poprawka będzie jeszcze większą przeginą.
Pan Nikt Ok, spróbuję napisać to w inny sposób. Poprawię znacznie wszystkie dotychczasowe fragmenty ;)
Pan Nikt Lecz w swoim czasie. Trzeba nad nimi sporo popracować.
Karo
Ok ;)
psuchopatia*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania