Bardzo intrygujący drabbelek, kojarzy mi się z gniewm, czy zawsze uspust gniewu jest naganny? Z drugiej strony, jakież to szczęście, gdy człek niemal nigdy nie wpada w gniew.
Nie wiem, czy dobrze odebrałam przesłanie, piątak od mnie ?
Antoniuszu→Pragnienia świadomości i podświadomości ( która się rządzi swoimi prawami ) →mogą nie współgrać.
Znalezienie ''złotego środka'' może się okazać niewykonalne. Nawet do śmierci.
Ale ''srebrnego lub brązowego środka→to już tak. Jak najbardziej.
Ciekawie to ująłeś↔Pozdrawiam:)↔5
Anonim10.10.2020
Tak, są i świadomość, i podświadomość i nieświadomość.
Dzięki i pozdrawiam.
Tłumienie w sobie emocji nawet w dobrej wierze nie jest dobre. Nieuświadomiona potrzeba wyładowania się, wewnętrzne skrywane uczucie gniewu to bardzo toksyczna sprawa. Kiedy te ukryte trujące opary wypłyną, można spojrzeć inaczej, czyściej, łatwiej ocenić własne nastawienie i emocje. Bardzo dobry drabbelek. I bardzo mądry.
Zapomniałabym - "Od lat, jak na niego patrzyłem, we mnie się gotowało." - ten przestawiony szyk to celowy zabieg? Bo jakoś naturalniej brzmiałoby mi "Od lat, jak na niego patrzyłem, gotowało się we mnie. Albo: "Od lat gotowało się we mnie, jak na niego patrzyłem."
Anonim20.10.2020
Tjeri
dzięki za obszerny komentarz.
Czasem gniew i nienawiść jest pochodną poczucia winy.
A co do zmienionego szyku - tak. Chciałem podkreślić słowo "gotowało".
Uważasz, że prowokujemy z poczucia winy, że tylko będąc ze sobą w niezgodzie atakujemy innych, dlatego swój wybuch gniewu zestawiłeś na równi.
Myślę jednak, że to bardziej skomplikowane. Czasami jest to tylko ciekawość na ile można sobie pozwolić albo spr na ile ktoś jest opanowany. Taka gra, jak w rosyjską ruletkę.
Anonim20.10.2020
Nie ma znaczenia, co ja uważam.
Dziękuję za czytanie i komentarz.
Ciekawie przedstawiona wewnętrzna walka. Tak, czasem nas ponosi i to aż tak, że sami zdajemy sobie sprawę z tego, że przesadziliśmy.
To prawda, że z początku nie jesteśmy z nim na "równi", ale gdy uda nam się go opanować, choć w najmniejszym stopniu wszystko się zmienia.
Diametralnie :)
Pozdrawiam ;)
Komentarze (27)
Bardzo intrygujący drabbelek, kojarzy mi się z gniewm, czy zawsze uspust gniewu jest naganny? Z drugiej strony, jakież to szczęście, gdy człek niemal nigdy nie wpada w gniew.
Nie wiem, czy dobrze odebrałam przesłanie, piątak od mnie ?
Dziękuję, Szpilko.
Pozdrawiam
Mnie się kojarzy z walką z samym sobą i całkowitą kapitulacją, czyli przebaczeniem.
Dobry jesteś w te klocki. Kurde.
Dam ci 1 z zazdrości Hahahahaha
Oczywiście żartowałam?
kigja
to i ja zażartuję któregoś razu ;)
Dzięki i pozdrawiam.
Ciekawie przedstawiona walka ze swoimi emocjami. 5 i pozdrowienia :)
Dziękuję i pozdrawiam.
Ideał - zgoda na rozbieżne bycie. Tolerancja:-)
Dziękuję,
Pozdrawiam.
Antoniuszu→Pragnienia świadomości i podświadomości ( która się rządzi swoimi prawami ) →mogą nie współgrać.
Znalezienie ''złotego środka'' może się okazać niewykonalne. Nawet do śmierci.
Ale ''srebrnego lub brązowego środka→to już tak. Jak najbardziej.
Ciekawie to ująłeś↔Pozdrawiam:)↔5
Tak, są i świadomość, i podświadomość i nieświadomość.
Dzięki i pozdrawiam.
Antoni Grycuk
A nadświadomość? ?
Szpilka
być może jest, o tym nic nie wiem, więc nie będę się mądrzył.
Antoni Grycuk
Oj to szkoda, bo ja też nie za dużo wiem ?
Witamy w Bitwie i życzymy przyjemnej lektury. W nagrodę za pierwsze sto słówek otrzymujesz od Literkowej w nagrodę 3 punkty.
Pozdrawiamy
Dziękuję.
Interesujące
Wewnętrzny konflikt interesów
Dziękuję.
Pozdrawiam.
Rozpoczynamy po raz 16 głosowanie. Oto linki pod którymi znajdziemy sto słówek:
Czytamy, komentujemy i głosujemy i uzasadniamy dlaczego?
https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241
Głosujemy do 21 października /środa/ godz. 23.59
Literkowa pozdrawia
Tłumienie w sobie emocji nawet w dobrej wierze nie jest dobre. Nieuświadomiona potrzeba wyładowania się, wewnętrzne skrywane uczucie gniewu to bardzo toksyczna sprawa. Kiedy te ukryte trujące opary wypłyną, można spojrzeć inaczej, czyściej, łatwiej ocenić własne nastawienie i emocje. Bardzo dobry drabbelek. I bardzo mądry.
Zapomniałabym - "Od lat, jak na niego patrzyłem, we mnie się gotowało." - ten przestawiony szyk to celowy zabieg? Bo jakoś naturalniej brzmiałoby mi "Od lat, jak na niego patrzyłem, gotowało się we mnie. Albo: "Od lat gotowało się we mnie, jak na niego patrzyłem."
Tjeri
dzięki za obszerny komentarz.
Czasem gniew i nienawiść jest pochodną poczucia winy.
A co do zmienionego szyku - tak. Chciałem podkreślić słowo "gotowało".
Pozdrawiam
Uważasz, że prowokujemy z poczucia winy, że tylko będąc ze sobą w niezgodzie atakujemy innych, dlatego swój wybuch gniewu zestawiłeś na równi.
Myślę jednak, że to bardziej skomplikowane. Czasami jest to tylko ciekawość na ile można sobie pozwolić albo spr na ile ktoś jest opanowany. Taka gra, jak w rosyjską ruletkę.
Nie ma znaczenia, co ja uważam.
Dziękuję za czytanie i komentarz.
Pozdrawiam.
Ciekawie przedstawiona wewnętrzna walka. Tak, czasem nas ponosi i to aż tak, że sami zdajemy sobie sprawę z tego, że przesadziliśmy.
To prawda, że z początku nie jesteśmy z nim na "równi", ale gdy uda nam się go opanować, choć w najmniejszym stopniu wszystko się zmienia.
Diametralnie :)
Pozdrawiam ;)
Dzięki, Shogi.
Kluczowym jest tu poczucie winy.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania