przebudzenie
na podłodze namalowanej dzień wcześniej
rozsypane i niedokończone sny
w ciemności brakuje kilku odcieni
i kawałka ściany po której spływa księżyc
za oknem spóźnione pociągi
mkną po zaspanych szynach
chciałoby się ruszyć
skoro się już pojawiło miejsce na peronie
w ustach mentolowy powiew
i pierwszy papieros
budzik łupie
orzechy
Następne części: przebudzenie
Komentarze (1)
Pierwsza strofa przepiękna.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania