przemijam
północ
dom śpi
noc spaceruje
po nieobecnych
ścianach
na tafli okna
moje odbicie
- gruda czarna,
i
myśli
przeplatane
papierosowym
dymem
przemijam
na przekór sobie
po odrobinie
rozpływam
się w powietrzu
północ
dom śpi
noc spaceruje
po nieobecnych
ścianach
na tafli okna
moje odbicie
- gruda czarna,
i
myśli
przeplatane
papierosowym
dymem
przemijam
na przekór sobie
po odrobinie
rozpływam
się w powietrzu
Komentarze (7)
Lubię takie urwane, pociachane, poszatkowane myśli, choć pewnie ja podzieliłabym to inaczej, ale z takim wierszem jest jak z kuchnią i gospodynią - każda musi mieć poukładane po swojemu ;) Przekaz tak prosty, a tak głęboki, taka chwila, taki detal życia, taka myśl... Gut.
Danke, Ritha:)
Ja także lubię niedopowiedzenia i "niedokończenia". Pozdrawiam :)
Piękne. O przemijaniu, o przestrzeni, o... przyszłości. Tyle płaszczyzn można tutaj zobaczyć, tyle odbić świata. Pozdrawiam serdecznie! :)
M.M, zauważyłaś:) Pozdrawiam :-)
Ostatnie kilka słów mnie urzekło, jakoś tak przyjemnie odleciałem ;) 5
Świetny wierszyk daję5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania