Przepis na wolne.
Siedzę w czterech ścianach
i wariuję cały dzień.
Odkąd zmieniłam się,
moje ciało przypomina cień.
Oczy czerwone i piekące
mają dość bólu.
Morze łez
skończyło się.
Tylko z głową
wciąż coś nie tak.
Wymazać z pamięci twojego obrazu
nie da się.
Co noc we śnie
widzę cię.
Ta cisza
dobija mnie.
Następne części: Przepis na zapomnienie.
Komentarze (19)
Smutne słowa, 5 :)
Wiem, ale życie również składa się z takich chwil. Dzięki :)
Znam to uczucie ^^ Czasem sam tak mam jak siedzę w domu (nie mów o tym nikomu) :) Ale taka hm ''samotność'' naprawia nasza kość. Pomaga rozmyślać nad wieloma sprawami i co się dzieję czasem z nami :) Mimo to daję ci pięć i zwiększam do pisania twą chęć :)
Dzięki za dobre słowa. Czasem one potrafią wyleczyć :)
Znowu tak smutno ale pięknie ubrałaś ten smutek w słowa. Zasłużone 5 ode mnie.
Dziękuję, pozdrawiam :)
Cicho, ciszej, najciszej. 5
Dokładnie :)
Skłania do refleksji.. daje 5!:)
Dziękuję serdecznie :)
Piękne i wzruszające. Nakłania czytelnika do przemyśleń. Mój klimat. Zostawiam mocną piątkę.
Pięknie dziękuję. Właśnie takie opinie podbudowują człowieka :)
Ładnie, ładnie. Nawet bardzo ładnie! Odnalazłam się w Twoim wierszu. 5 :)
Nie wiem, co powiedzieć :) Bardzo dziękuję. (Wiersz pisany z głębi siebie).
Cudownie napisane, brak słów. Pięć! :)
Dziękuję :)
Cudowne, nacechowane uczuciami. Zostawiam piątkę.
Dziękuję :)
nie chwyta za serce
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania