Poprzednie części: Przestrzeń międzyludzka
Przestrzeń cyrkowa
dziki wiatr wtargnął na arenę
zaplątał trapezy o szarfy
powypuszczał lwy
mrówkom pozamieniał główki
a stary Cyrkow
z przekąsem patrzył na wygibasy
odpląsy odczepy
i nowe od
słony
dziki wiatr wtargnął na arenę
zaplątał trapezy o szarfy
powypuszczał lwy
mrówkom pozamieniał główki
a stary Cyrkow
z przekąsem patrzył na wygibasy
odpląsy odczepy
i nowe od
słony
Komentarze (46)
ważny przekaz i zapis perfect
5
I tylko był taki jeden brzydal , od słony
Przy-pieprz ,jak pomyślał tak zrobił aż mu pięć gwiazdek zawirowało ponad długim dziobem
*****
Cyr-kowal wykłuwa pod-skowyt
Nie-woli.Posłuszny i głuchy.
A Cyrkow to jakiś ruski trol?
Dobrze być wiatrem
Trolisław trolaliński😀
Absens
Tego nie wiem.
A co do wiatru - niezbyt dobrze. Taki wiatr nie bierze odpowiedzialności.
Polaroid kto sieje wiatr zbiera ....
Ale odpowiedzialność jest w sferze psychicznej (głównie) jeden się przejmie drugi będzie miał w dupie konsekwencje, przestrzeń psychiczna to rzecz nabyta - geny środowisko kultura narodowość itp rzeczy niezależne od nas, czy my więc jesteśmy w stanie kierować sobą a co za tym idzie unikać odpowiedzialności?
Absens
"czy my więc jesteśmy w stanie kierować sobą " - osobiście uważam, że jesteśmy. Wszystko, co wspomniane wyżej, ma na mnie wpływ. Ale przecież nie jestem bezwolną masą. Ostatecznie, decyzje są moje.
Polaroid decyzją kieruje myśl, myśl poprzedza każde działanie (poza automatycznymi ale te jak już nazwa wskazuje są automatem) natomiast myśl "przychodzi" Ci do głowy, nie ma momentu w którym decydujesz jaka myśl ma Ci przyjść, rodzaj myśli, które przychodzą do głowy jest zależna od wcześniej wymienionych czynników na które nie masz wpływu (swoją drogą jest ich znacznie więcej) nawet jeśli masz myśli sprzeczne, jakiś konflikt, zarówno jedna i druga strona "przychodzi" nawet jeśli pomyślisz "pomyślę o słoniu" musi Ci przyjść myśl że pomyślisz. Czy zatem sami decydujemy o swoim życiu? Sama sobie odpowiedz, chociaż odpowiesz nie Ty ale ego z poczuciem zagrożenia straty autonomiczności
I nie jesteś bezwolną masą, jesteś cząstką czegoś bardzo wielkiego, cząstką jedynej rzeczy jaką jest.
Absens
Nie zawsze mam wpływ na to, jaka myśl zagości w mojej głowie. Do tego momentu się zgadzam. Ale człowiek ma jeszcze zdolność myślenia przyczynowo-skutkowego. Nie każda myśl musi przełożyć się na czyn.
Według tego, co mówisz, nie można sądzić i skazywać człowieka. Prawo nie powinno funkcjonować bo człowiek nie ma wpływu na swoje poczynania - jego wykroczenia/przestępstwa to wina genów, środowiska, kultury, narodowości itp. Czy może błędnie Cię zrozumiałam?
Polaroid po niekąd tak, ale to nie znaczy że nie trzeba ich zamykać, zamykanie, przestępstwa, jak i dobro, wzruszenia są elementami tych samych puzzli. Ale tak nie należy gardzić przestępcami, chociaż przyznam że sam mam z tym kłopot.
Jest takie świetne doświadczenie myślowe, jak chcesz kontynuować temat to chętnie napiszę, ale nie chcę Cię męczyć.
Absens
1. Żeby ich zamknąć, trzeba ich najpierw skazać. A jak skazać za coś, co nie jest ich winą? jeśli to, co zrobili, to wynik wszystkich wspomnianych wyżej elementów?
2. Myślisz, że gardzę przestępcami?
Absens
Zawsze mogę się czegoś nauczyć. A zatem poproszę :)
Polaroid nie myślę, odpowiadam na pytania, zasady tego świata także są wynikiem myślenia, nic tutaj się nie wyklucza
Absens
tylko uzupełnię, dla pewności: Nie gardzę.
Polaroid ok, to wyobraź sobie że masz możliwość każdej nocy śnić sen, który w twoim odbiorze jest długości życia i że możesz sobie wybrać kim będziesz. Podczas snu nie wiesz że to jest sen, zatem każdej nocy przeżywasz całe życie jakie sama wybrałaś. Wybierasz np. bycie bogatą sławna malarką, budzisz się i mówisz sobie wow, to było coś, następnie kolejnej nocy.. Tutaj wstaw sobie różne opcje...itd. mijaja dni, tygodnie, miesiące, byłaś już bogatą sławna wszechmocna its itp
Pierwsze pytanie: jak długo minie zanim postanowisz sobie wyśnić życie w okopie, życie mordercy, życie w biedzie, życie w nałogu
Pytanie drugie: gdyby była możliwość aby jednej nocy śnić nie jeden a dwa sny, a trzy a milion, a miliardy?
Czy skorzystałabyś z tej możliwości?
I pytanie trzecie: skąd wiesz (biorąc pod uwagę współczesną naukę, kwantowosc świata itd) że w tym momencie tak właśnie nie jest?
Nie musisz mi na te pytania odpowiadać, odpowiedź sobie
Absens
pyt 1: chcąc zrozumieć drugiego człowieka, trzeba próbować poznać okoliczności jego poczynań. Co za tym idzie: aby podnieść człowieka, trzeba się pochylić. W związku z moim zawodem, dość często muszę/chcę wchodzić w sytuację drugiego. Nie zamieniać się z nim - bo to niemożliwe. Ale przynajmniej próbować odpowiedzieć na pytanie 'co zrobiłabym na jego miejscu'.
pyt 3: (omijam drugie bo odp na 3 obejmuje poprzednie)
- polegam na Biblii (dane jest nam raz żyć)
- życie to nie sen. Ma wymierne skutki. Namacalne.
Polaroid spoko, ja nie próbuje Cię odciągnąć od wiary, to zawsze kwestia interpretacji, mistycy również chrześcijańscy wskazują podobne rzeczy.
Największy teolog wszechczasów powiedział że Bóg jest niewyjaśnialny. Zawsze dziwiło mnie to skąd się wzięły w naszej wierze te "konkrety" czyżby nierozumiejący Boga ludzie je wymyślili?
Na to też nie musisz mi odpowiadać.
Prawdziwa wartością jest szukać, nie ślepo podążać za tymi którzy wyrządzili tyle zła z chciwości władzy i pieniędzy.
Polaroid życie jest jedno, tyle że ono się nie kończy, kończą się sny.
Kto powiedział "ja jestem życiem, kto we mnie wierzy będzie żyć wiecznie"
Kto stworzył człowieka "na swój obraz" każdego? Tych złych też?
Kto powiedział "przynoszę wam dobrą nowinę" czym była ta nowina?
Wiesz, ja wchodzę za ateistę ale to nie prawda, ja po prostu szukam, nie wśród ludzi bo oni po prostu kłamią, śnią
Absens
Mówiąc o jednym życiu miałam na myśli życie doczesne (skoro jestem katoliczką, to oczywiste).
"Zawsze dziwiło mnie to skąd się wzięły w naszej wierze te "konkrety" czyżby nierozumiejący Boga ludzie je wymyślili? " - z Pisma. Bóg w Słowie mówi o Sobie. Mówi jaki Jest. Stąd konkrety.
"Wiesz, ja wchodzę za ateistę ale to nie prawda, ja po prostu szukam," - Nie wiem czy jesteś ateistą czy nie. A jeśli jesteś, czy z ateistą nie mogę rozmawiać? Ja nie widzę problemu w naszej rozmowie.
A co to są te ''odpczepy''?
eufemizmy :)
A co to jest eufemizm?
Grafomanka
Przecież dobrze wiesz, że chodziło mi o to, by nie użyć dosadnego słowa, które często pada w przestrzeni publicznej. Więc po co to pytanie?
Polaroid, pytanie dlatego, że dziwolągi tworzysz... ale po co?
Grafomanka
To akurat zrozumiały dziwoląg (spodziewałam się, że taki, jak ja :), pasuje do tamtego fragmentu i nie bardzo wiem skąd nagle taki opór przed słowotwórstwem.
Polaroid, to nie opór, raczej przeświadczenie, że mamy tak bogaty język, że nie ma sensu go kaleczyć. Zadziwia mnie u Ciebie ta potrzeba, bo coraz częściej wstawiasz takie ''dziwolągi''. Nie, Ciebie nie uważam za dziwoląga...
Grafomanka
Odczepy od 'odczepić się' (aby nie cytować niektórych) to aż taki dziwoląg?
Polaroid, odczepy tak, ale nie odpczepy
Grafomanka
ooo matkooooo.... hahaha
ja tego w ogóle nie zauważyłam! XD
nie widziałam tej literówki :)
matołek ze mnie XD
sorki
już poprawiłam
Dzięki
Polaroid, no widzisz, a chciałaś się kłócić... xD
Grafomanka
Tak! ja już biegłam z całym zwojem (jedynym, jaki mam :) obelg i wulgaryzmów! :D
Polaroid, XD
Odp... się którzy się czepiacie ja to tak odczytałem.
To, jak odczytałeś niewiele mnie obchodzi, ja pytam o eufemizmy, o to jak je tworzymy i z czego...
To się pytaj.
Słusznie :)
A ja to odczytałem jako butę autora na resztę tałatajstwa
Obserwacja przestrzeni to buta? Przecież ja też jestem w tej przestrzeni.
A stary Cyrkow w tekście - to nie ja.
Polaroid i buta ???
Nie idą w parze a jak już to bez buta.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania