...

Przygoda życia — część II

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (38)

  • Margerita 12.08.2018
    mały rozrabiaka jest z tego chłopaka, ale taki da sobie radę w przyszłości pięć
  • Canulas 12.08.2018
    Dziękuwella, Marg
  • Okropny 13.08.2018
    Nie ogarniam, za dużo tych imion, akcja jakby stoi w miejscu, ktoś z czymś coś, za mało konkretów jakby.
  • Canulas 13.08.2018
    Dano pisane (w sensie, tak pierwsze 5,6) powinny iść do staroci z Canulardo.
  • Justyska 13.08.2018
    Po części zgadzam się z Okropnym, trudno nadążyć za imionami, ale historia w moim guście, więc liczę na to, że się wyklaruje.
    Bo trochę już się mi ciśnienie podniosło, gotuje się we mnie jak dzieci poniżają dzieci... eh..

    "Jakby na potwiedzenie tych myśli" potwierdzenie.
    Pozdrawiam!
  • Canulas 13.08.2018
    Ja wiem, ja wiem. To że tekst jest z szeroko pojętego "kiedyś" nie usprawiedliwia kasztaństwa. Tak. Troszkę fascynacja Władcą much, a troszkę "To - Kinga". Jeszcze 3 części wejdą z tych starszych i dalej już powinno pójść. Dzięki Justyska za obecność miłą.
  • Ritha 14.08.2018
    Buongiorno.
    Może najpierw wsparcie:
    „przez pryzmat matki Lukea” – zastanawiam się czy zapis „Luke’a” nie byłby poprawniejszy, ale obcy język, wiadomo, intuicyjnie jedynie
    „Nie smieją się” – śmieją*
    „Pap Pep znowu” – wcześniej było Pan* Pep
    Hm, dalej mamy „że dla Papa Pepa zrobi”, rozumiem, że „papa” może być od „ojciec” czy coś, ale początkowo był Pan Pep i mi się to gryzie.

    „— Kołuj siatę, Sky — nakazał trzynastolatek. Następnie spytał Jezuska, czemu ten się nie śmieje? I co za para debili go tak ubrała? Bo, że on i on, to wiadomo” - nie rozumiem tego „Bo, że on i on, to wiadomo”

    „Na wszystkie z pytań otrzymał identyczną porcję ciszy, co go ewidentnie rozzłościło” – porcja ciszy ładna jest
    „— Znów masz za dużo krwi w nosie” :)))

    Imion jest sporo, ale w końcu to autobus pełen dzieciaków. Gorzej, że używasz raz imion, raz nazwisk, tu już wyższa szkoła jazdy. Naliczyłam Jezuska, Balonika, Hitchcocka, pana Pep’a (opiekun, wiadomo), Luka, Sky’a i Browsona. A jeszcze Scottiego. I Juan, Keppke i Mike’a, ale Keppke to Jezusek, a Hitch, sukinkot mały, niech sam wsadzi łapę do rzygowin! Szkoda mi Jezuska, okrutne są takie szkolne watahy z „liderem” :(
    Ogólnie nazwanie tamtego Hitchcock to git zamysł. Keppke też jest zajebiste. Dobre nazwisko dla bramkarza.
    Keppke.
    Saracen mi się przypomniał, tyż miał dobre imię (czy tam ksywę).

    Reasumując, pierwsza część była jakby klarowniejsza, tu musiałam się skupić, ale pokumałam o co lotto, więc jest gites.
    Heban lepszy, ale dajmy temu szansę.
    Podążam dalej :)
  • Ritha 14.08.2018
    Pokumałam „Bo, że on i on, to wiadomo”!
  • Canulas 14.08.2018
    W żadnym tekście tak nie dałem dupsko, jak w tym. Poprawiam, eliminuję cyklicznie, ale błędy się chyba klonują. Cudnie się rozeznajesz kto jest kto, ale widzę, że jednak przekombinowałem. To że pisałem to dawno nie jest wytłumaczeniem.
    Dziękuję pięknie i przepraszam za męczarnie.
  • Ritha 14.08.2018
    Jeśli mamy być szczerzy to spośród Twoich tekstów zmęczyła mnie jedynie kapkę druga część Lwa. To nie. Gites, nie dobieraj se baboli do głowy :)
  • Ritha 14.08.2018
    (Druga w sensie te części po wieziennej, nie stricte cz. 2.)
  • Canulas 14.08.2018
    Ritha , tak "Lew" był ciężkostrawny ogólnie, ale to wyniało, że wczasach, gdy był pisany, byłem dużo chujowszy i to normalne. Tutaj jednak kwestia rażących błędów, które nie powinny mieć miejsca. No ale chuj. Posypuję głowę gównem, znaczy popiołem.
  • Ritha 14.08.2018
    Przeeeestań. Snickers i jedziesz dalej.
  • Canulas 14.08.2018
    Ritha, ale pewnie, że tak. Spokojnie. Nie upierdolił mnie radioaktywny Dejfit i nie jojczę. Oceniam trzeźwo. Dziś wtorek, więc wieczorem perła ze stajni: "Starocie Canulardo". Tylko muszę oczyścić ;)
  • Ritha 14.08.2018
    Hahaha, no czekamy, czekamy :D Daj coś "hard", w sensie - moze być ze podstawówki.
  • Canulas 14.08.2018
    Ritha, ale to jest paradoks, bo np. "Wyobraźnia" również z tamtych czasów jest, więc może się co jeszcze wyłowi
  • Ritha 14.08.2018
    Sluchaj, to jest i tak pol kiedy. Napisac kaszalota i podpisac (w moim przypadku) Pustostan, to jest strzal w kolano. To tak jakby Ci sie Noir w tytule średniolotnego tekstu zaplatało.
    No własnie, Wyobraźnia to absolutna perełka. Perełka! Jest bardzo niedoceniona, zagrzebana. Moze bys ją wrzucil jako staroc skoro z tamtych czasów?
  • Ritha 14.08.2018
    pół biedy*
  • Canulas 14.08.2018
    Dwa razy wrzucać bez sensu
  • Ritha 14.08.2018
    Ych. No moze i tak.
  • Elorence 14.08.2018
    Zgodę się z przedmówcami, za dużo imion i nazwisk. Ciężko było się połapać, co kto mówił. Wiem, że nie chciałeś pewnie zbyt wielu powtórzeń, ale się trochę pogubiłam. Wiadomo, to dopiero druga część i jeszcze nie znamy tak do końca bohaterów. Pewnie z kolejnymi częściami to się zmieni.

    A co do treści, no cóż, niech się rozkręca dalej. Chociaż naprawdę chcecie mnie wykończyć z braniem dzieciaków do fabuły. Jezusek... Boże, naprawdę jakieś gnidy muszą się zawsze znęcać nad innymi? To tylko pokazuje, że są tymi gnidami - słabi, nielubiani, niechciani. Prawdziwe łombo kombo.
    Dobra, nie będę się irytować, tylko idę do kolejnej części :)
    Pozdro, Can!
  • Canulas 14.08.2018
    Pozostaje również przeprosić i Ciebie za obcowanie z tak niestrawnie podanym tworem. Wszystko naprawie, ale ten... no wiadomo.
    Dzięki Elołapson
  • pasja 14.08.2018
    Witam
    Biedny Jezusek. Tych dwóch znaczy Hitchcock i Luck są dominujący w grupie. Zawsze tak było. Pamiętam swoje wycieczki - była ofiara i był przewodnik którego wszyscy musieli słuchać. Wszędzie tak jest, wśród dorosłych też. A te imiona to koszmar, ja tam wolę nasze rodzime.
    Pozdrawiam
  • Canulas 14.08.2018
    WIem. Z tymi imionami to spierdoliłem. Już na grochu jklęczę od godziny. Kurde, no... Muszą być rysy na szkle.
  • Ozar 14.08.2018
    Przeczytałem i widzę że dziwantesów ciąg dalszy. Jak kumam ludziska dotarli do miejsca gdzie mieli dotrzeć. Co do nazwisk to lekko się pogubiłem. A do tego jakaś panienka i cos pachnące seksem. Kurdę w twoich tekstach dla mnie jest i pole minowe i ocean.
  • Canulas 14.08.2018
    Jak już mówiłem, zagmatwałem z imionami. Mam już wgłębienie w klatce od bicia się w pierś i jak przywdzieję w niedzielę turecki sweter, źle się rozłożą romby, więc...
    Pies wie że naszczał na dywan. Jest mu smutno i stara się posprzątać, ale dziś już brak mocy.
    Dzielnie walczysz.
    Pozdro.
  • Ozar 14.08.2018
    Canulas Aaaa oki czyli czekam na posprzątanie !
  • Ritha 14.08.2018
    Beda znieniane imion? Jak ja sie 3 h probowalam połapac kto jest kto? Ych... ;D
  • Canulas 14.08.2018
    Ozar, tylko tak. Ja ogarnę resztę literówek, alw. Nie wiem czy mam melodię grzebać w ustawieniach fabrycznych.
    Jak masz melodie na sir Canulardo, obadaj se Hebana. Ci powinno bardziej siąść.
  • Ritha 14.08.2018
    zmieniane* imiona*
  • Canulas 14.08.2018
    Ritha, nie bydą. Kurwa, 3h.az tak chujowo :( a byłaś mym asem w talii. Już miałem pisać: gupki, Łyta skumała w czy minucięta
  • Ritha 14.08.2018
    Czytałam, pociłam sie, pilam kawę, wygladałam przez okno, znow czytałam, poszlam siku, naszkicowalam na siec powiazań, notatki na marginesie i... eureka! Udalo się!
  • Ritha 14.08.2018
    naszkiciwałam se* (nie widze na oczy)
  • Szudracz 31.08.2018
    Zerknęłam na dalszą część. Imiona tworzą chaos sytuacyjny.
    Dzieci są okrutne, szczególnie dla słabszych.
  • Canulas 01.09.2018
    Napierdzieliłem tego trochę za dużo. Fakt.
  • Agnieszka Gu 03.11.2018
    Kurcze, musiałam se luknąć na cz.1, bo zapomniałam o co komon... zatem jestem:
    No troszkę chaotyczne mi się to wsjo wydawało, ale może to przez ilość "bohaterów"
    Poza tym, oki ... nie jest źle...
    Resztę zostawię se na później, bo ziewam jak smok (bynajmniej nie z powodu twego opowiadania ;)
    raczej w związku z późną porą ...
    pozdrowionka i do zaś (gdy wyłowie jakowąś wolna chwilę, wtedy powrócę :))
  • Agnieszka Gu 03.11.2018
    Kurcze, musiałam se luknąć na cz.1, bo zapomniałam o co komon... zatem jestem:
    No troszkę chaotyczne mi się to wsjo wydawało, ale może to przez ilość "bohaterów"
    Poza tym, oki ... nie jest źle...
    Resztę zostawię se na później, bo ziewam jak smok (bynajmniej nie z powodu twego opowiadania ;)
    raczej w związku z późną porą ...
    pozdrowionka i do zaś (gdy wyłowie jakowąś wolna chwilę, wtedy powrócę :))
  • Canulas 04.11.2018
    Oj, a tutaj to poważnie spieprzylem. W założeniu miała być długa i barwna seria, ale na razie stanąłem na kilku częściach. Kompletuję podziękowania i tutaj.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania