...

Przygoda życia — część III

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Okropny 13.08.2018
    "Justin przybrał imię Luck, od swego ulubionego bohatera – Skywalkera" to raczej Luke. Luck czyta się "lak", luke - "luk".
    Kurwa, a dalej juz Luke, o chuj tu chodzi?
    "Na odlep." - na odlew
    Ej, raz piszesz Hicks, raz Chicks. Dopóki to nie są dwie różne osoby, mnie to boli w mózg, man.

    Masz wręcz nasrane błędów, yo. Nie poznaję kolegi.
  • Canulas 13.08.2018
    Ja pierdolę, obadałem (choć badane było) Przepraszam wszystkim, którzy musieli się z tym mierzyć w takiej formie. Dziękuję pięknie Terriblu za zwróćenie uwagi. Chyba zapomnialem o ostatnim przejrzeniu. Już wstępnie na gorąco unormowałem, ale że ledwo widzę, mogło coś zostać. Jutro na świeżo podobijam.

    Drogie anonimki. I tak byliśta wyrozumiałe, bo faktycznie odjebałem kaszalota.
    Z poczuciem wstydu idę spać.

    Dzienks
  • Justyska 13.08.2018
    "sam nie sprawdzi jaki to czadersko-ekstra uczuć." - jakie to czadersko-ekstra uczucie
    "Luke pokręcił głową na znak, że nie rozumie Stare czasy, kiedy jeszcze umiał się przeciwstawić. " Tu chyba kropka przed "Stare czasy"
    "Czasy, gdzie Hitchcock był inny. Gdzie oddał mu swoje Batmany. " Nie wiem czy nie lepiej "Czasy, kiedy Hitchcock był inny. Kiedy oddawał mu swoje Batmany" - to oczywiście sugestia
    "na chwilę zawiesił głos, szybując wzrokiem po niebie i lewą ręką objął chłopca za kark. " tu coś zgrzyta może lepiej - "za chwilę zawiesił głos. Szybując wzrokiem po niebie, lewą ręką objął chłopca za kark"
    "Mam w dupię, że on jest starszy" dupie

    Jeszcze na samym początku "Widziałeś Luck?" a później już Luke chyba cały czas.
    I brak kropki na samym końcu.

    No niezły ten Gang, inicjacja i wszystko. Czekamy na dalszy rozwój sytuacji.
    Pozdrówka, zostawiam czwóreczkę:) ale z wielkiego serca!
  • Canulas 13.08.2018
    Dzięki piękne, Justyska. Czaderski uczuć jest zapisany celowo, ale resztę już poprawiam na pniu.
    Pozdrox.
  • Justyska 13.08.2018
    Canulas w sumie fajne "czaderski uczuć" haha, chyba to ukradnę:)
  • Canulas 13.08.2018
    Justyska , a biery
  • Ritha 14.08.2018
    „Sytuacja była tak poważna, że Luke nawet nie odważył przytakiwać” – czy „odważył” nie idzie w parze z „się” (?)
    „Minuty bowiem mijały, a tu cholera nic” – mądrzy ludzi gadajo, że przekleństwa się przecinkami wydziela, więc bym to „cholera” przecinkami obtoczyła

    „Widziałeś Luke?
    Luck oczywiście widział” – raz jest Luke, raz Luck (w pierwszej też widnieje Luck)

    Pozwoliłam sobie wrócić do części pierwszej, rzucić okiem i naświetlić „imionową” sytuację:
    Robert Howdy – Balonik (jak sama nazwa wskazuje - grubasek), to ten co rzygał (i ten co nakablował Scottiemu)
    Luke (błędnie zwany Luckiem) Sky to kumpel Hitchcocka, przydupas w zasadzie, ale tyż się go syćcy boją, członek dwuosobowego gangu złożonego z niego i Hicksa, w zasadzie trochę mi go szkoda
    Hitchcock – autobusowy dyktator, zwolennik tortur, kawał chujka, wyrośnie z niego T-Rex (no chyba, że przejdzie metamorfozę, pójdzie drogą zbawienia i będzie po prostu odważny)
    Viktor (posiadasz tableta), Viktor… któryś z tych małych gnojków to Viktor, który – tego jeszcze nie wiemy
    Ps. Całkiem nieźle się bawię, lubię sudoku.
    Scotty – on jest jakoś blisko z Panem Pepem, dyżurny autobusowy czy coś, starszy, 17-latek, ma kuratora, motocyklem bydzie jeździł i bydzie se radził (zara sprawdzę w Pincet czy był jakiś Scotty)
    Oli Browson (Szkot) ( a może to on rzygał)
    Pan Pep (pajunkolog, opiekun, wykładowca)
    Jezusek Keppke (ofiara szkolnej przemocy)
    Juan (wstawiał się za Keppke), się nazywa Black, chyba
    Mike (cholera wie)
    Tyle :) Mam nadzieję, ze pokumałam w miarę dobrze. Idźmy dalej.

    „Jesteś głuchy, głupi czy niewidomy? A może combo?” – hahahaha
    Boże, teraz się okazuje, że Luke to Justin, tylko się przepoczwarzył na okoliczność gangu.
    A Hicks top Garret.

    „Luke nie kumał. Spytał Hicksa przez łzy, czemu ten nie przystawi sobie peta do piersi i sam nie sprawdzi jaki to czadersko-ekstra uczuć.
    — Nie bądź śmieszny — usłyszał. — Ktoś musi być nieskalany” - gnój mały, dupę bym mu wypaliła petem!

    „Czasy, kiedy Hitchcock był inny. Kiedy oddał mu swoje Batmany. Trzydzieści sztuk” :DD

    „Poczuł tak potworne ukłucie bólu, że zgjął się i zwymiotował” – zgiął*

    „ale niewyrażające sprzeciwu oczy, roztrzaskały mu resztę zdania o bramę złożoną z zębów” – hahahaha, to jest zdania dnia (póki co, jeszcze dzień trwa)

    Gites, kumam wszystko, nie jest to Twoje dzieło rzycia, ale nie jest tez z najniższej półki, zobaczymy jak to pociągniesz :)
    Pozdro!
  • Canulas 14.08.2018
    Tu również w domku już będąc, wszystko poreperuję. Najebałem kaszanki. Odczuwam wstyd. ;)
  • Elorence 14.08.2018
    Gdzieś tam mi jeszcze miga "Luck" i "Luke", a to chyba co innego.

    Jezu, ten White, to powinien dostać porządny wpierdol. Wybacz, Can, miałam nie przeklinać, ale mi już wybiło. Za bardzo mu wszyscy popuszczają. Jakby dostał raz, drugi, trzeci, n-ty to by się nauczył, że nie można podskakiwać, a tym bardziej starszym - i w tym momencie mam nadzieję, że Scotty (nie wiem czy dobrze napisałam) weźmie i mu naklupie. Ten White to nie jest ten syn wicedyrektor? Bo skoro tak, to mamusia sama powinna przywalić sobie w twarz z dziesięć razy. Gdzie wychowanie, ja się pytam? Co to za odpierdalanie matkowania?
    Jezu, ale jestem wyprowadzona z równowagi.
    Mam nadzieję, że temu debilowi się oberwie. Porządnie. Mocno. Żeby ślady zostały mu do końca życia i przypominały, że jest marnym zerem. Dla takich poczwar brakuje mi szacunku.

    Pozdro, Can!
    Mam nadzieję, że po przeczytaniu kolejnej części nie będę chciała nikogo zabijać :D
  • Canulas 14.08.2018
    Na tak emocjonalny koment ten tekst nie za bardzo zasługuje, ale dziękuję za niego, bo daje kopa do pracy, a w tym akurat tworze się to naprawdę przyda.
    Pozdrox
  • Margerita 14.08.2018
    wyjaśnił pisze się przez s z kreską a nie samo s
    w słowie matoła zjadłeś ł bo jest l
    ale tekst mi się podoba pięć
  • Canulas 14.08.2018
    Dzięki Marg, świat się kończy. Poprawię jutro na świeżo, bo padam na ryjostwo już ;)
  • pasja 15.08.2018
    Dzien dobry
    No niezły naszej ma więc dyrektorka na swoim podwórku.
    Zawsze banda ma szefa i aby dostać się w jego łaski trzeba słuchać i robić wszystko co każe. Cały obrządek przypalania jest znęcaniem się nad słabszym. Ale czego to dzieciaki nie wymyślą? Chociaż zachowanie szefa jest już na wyższym poziomie. Kiedy dorośnie może być bardzo groźnym szefem gangu.
    Pozdrawiam świątecznie
  • pasja 15.08.2018
    bajzel*
  • Canulas 15.08.2018
    pasja, okrutność dzieci ma w sobie jakąś upiorność dla mnie. Jakieś niezdrowe pionierstwo.
    Tekst lekko niestety położyłem, ale postaram się jakoś go wybronić i ociosać z błędów.
    Dziękuję.
  • Szudracz 31.08.2018
    Młodociany psychopata, dominacja przy użyciu siły. Dobrze nakreślony charakter. Nie wiem dlaczego inni się na takie coś godzą.
    Dużo lepsza cześć od tej poprzedniej.
  • Canulas 01.09.2018
    A dziękuję Szu. Wezmę się za ten tekst niedługo.
    Pozdrówki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania