Przyjacielu

Zginęliśmy w tamtym pożarze,

Było nas w środku wielu.

Czerwień pożarła wszystko,

Zginąłeś wraz z mną,

Przyjacielu.

 

Parzył mnie żar potworny,

Trawił wszystkie wnętrzności.

Chciałam, byś podał mi dłoń

I uciekł daleko

Stąd.

 

Lecz Ty się bałeś mej dłoni

Całej pokrytej bąblami,

krwawy wyciekał z nich płyn

Nie chciałeś się złączyć

z nim.

 

Ktoś do drzwi zapukał,

Tych dawno pożartych

przez płomienie trawiące

Życia osób

Martwych.

 

Istnienia, czerwień

I w końcu popiół.

Zdmuchnąć chcę go,

zdmuchnąć.

Odejdź, weź mnie,

odejdź.

 

Zamiast łez płynie krew,

Wysycha, piecze, topnieje.

Po co ja jeszcze

istnieję?

 

Nagrobki i tabliczki,

imiona już zapomniane.

Czy którekolwiek z nich

było naprawdę

Znane?

 

Odszedłeś mój przyjacielu,

Widzę, że dobrze się czujesz.

Chociaż nie... oprócz bólu

Już nigdy nic nie

Poczujesz.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • candy 15.05.2016
    Ciekawy pomysł na wiersz. Ostatnie pięć wersów najbardziej wstrząsające... 5 :)
  • little girl 15.05.2016
    Dziękuję :)
  • Ginny 15.05.2016
    Wspaniały, piękny, genialny, śliczny. Co jeszcze mam napisać? 5 :D
  • Ginny 15.05.2016
    Aż czytałam dla mamy i siostry xD Czyli masz trzy piąteczki :)
  • little girl 15.05.2016
    Ginny Jeju dziękuję Ci bardzo, cieszę się, że się podobało. :D
  • Alicja 15.05.2016
    Bardzo fajny wiersz, zostawiam 5.
  • little girl 15.05.2016
    Dziękuję ;)
  • Niemampojecia96 15.05.2016
    Gdybym ginela w pozarze, to chcialabym chociaz do lepszej muzyki, ale ma sie, jaka sie ma. Jaka sie raz zgralo, zgubilo kabel do zgrywania, nigdy nie zgralo nic innego, musialo sie pokochac i znienawidzic swoja. Nie wiem co to ma wspolnego z czymkolwiek, no mysle, ze juz sie tu wszyscy przyzwyczailiscie, ze zawsze odkurwiam cos troche nie halo i niezrozumialego, bardzo podoba mi sie Twoj wiersz, to mialo byc pierwotnie sednem mej wypowiedzi.
  • little girl 15.05.2016
    Tak to jest, że w momencie śmierci, lub też w odczuciu jej bliskiego nadejścia całe życie przelatuje nam przed oczami i pojawia się chwila refleksji, jak to było beznadziejnie, dlaczego nie mogłoby być inaczej. Nie pozostaje nam nic innego, jak zaakceptować to, co mamy, taką "muzykę" jaką sami stworzyliśmy, bo nigdy nie chccemy zostać z niczym i choć marne, to jednak coś. Dziękuję za komentarz :)
  • Angela 15.05.2016
    Genialny wiersz : ) 5
  • little girl 15.05.2016
    Dziękuję :)
  • 60secondsToDie 15.05.2016
    Świetny. Trochę w nim pretensji i smutku. Cinq
  • little girl 15.05.2016
    Dziękuję ;)
  • Rasia 15.05.2016
    "Chciałam byś podał mi dłoń" - przecinek po "Chciałam"
    Znów, czytając komentarze, widzę, że miałam zupełnie inne skojarzenie z "pożarem". No, może nie całkiem, bo w końcu też pomyślałam o śmierci, jednakowoż raczej o tej związanej z krematoriami. Zwłaszcza ta pierwsza strofa naprowadziła mnie na ten szlak. Zapewne nie to miałaś na myśli, ale spodobało mi się, że moja interpretacja się w to wpasowała. Wiersz bardzo poruszający, zostawiam 5.
  • little girl 15.05.2016
    Interesująca interpretacja :D Dziękuję ;)
  • NataliaO 15.05.2016
    Bardzo dobry wiersz. Taki smutek, ale i złość.

    Zamiast łez płynie krew,
    Wysycha, piecze, topnieje.
    Po co ja jeszcze
    istnieję? - Ujął mnie ten fragment; 5:)
  • little girl 15.05.2016
    Dziękuję :)
  • Upadły(D.F) 01.09.2016
    W sumie nie mam nic do powiedzenia bo NatliO mnie wyprzedziła ): Albowiem moge za to rzec iż ten wiersz to fajna rzecz Można nad nim rozmyślać i to dość poważnie :) Jak czytałem za pierwszym razem wciąż myślałem jaka to męka ...dlaczego jedna osoba przeżyła i obwinia siebie (nie aż tak obwinia ale można to dodać) Fajne 5 :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania