Przyjaźń
skowyczą zatracone dusze
noszące znamię poranka
to idylla bezmiaru
jedyna słuszna ofiara
druzgocące znaki
chłoną energię powietrza
tulą nas do snu
szarpiąc dawne lata
żyjemy czernią
kołysząc pola edenu
podziękujmy
za ostatni dzień
skowyczą zatracone dusze
noszące znamię poranka
to idylla bezmiaru
jedyna słuszna ofiara
druzgocące znaki
chłoną energię powietrza
tulą nas do snu
szarpiąc dawne lata
żyjemy czernią
kołysząc pola edenu
podziękujmy
za ostatni dzień
Komentarze (11)
''skowyt miękkich dusz'' - zapisz inaczej ''miękkie dusze''
Ten ostatni posiłek też mi jakoś nie leży, ale pasuje jako puenta. Nie wiem.
Hmm... kombinuję ostatnimi czasy z minimalizmem formy.
Something gdzieś Ciebie ciągnie w stronę dopełniaczówek - poczytaj o tym.
Trochę słaby ten wierszyk... Daję trójkę.
Nie obchodzi mnie ocena, tylko konkret.
Something a więc słabiutka praca.
Francis - Gorzalka Wzruszający konkret. :)
Something wystarczający ;)
Francis - Gorzalka Wątpię. :)
Something trudno. Mnie się nie chce tłumaczyć, ale ktoś inny na pewno, to zrobi :) Ja tylko stwierdzilam fakt. Nie wszystko musi być zawsze udane, ale chyba o tym dobrze wiesz.
Miłego dnia :)
Francis - Gorzalka Miłego. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania