Bożeno Joanno→Mimo pewnych ''cięższych symptomów'', zwiewnie napisałaś.
Tak trochę jakby w cieniu baśni, w sensie sformułowań.
Całość na tak→lecz szczególnie:
''niemy krzyk ożywia rysy
z fragmentów szklanych nitek''
Tak sobie czytałem...
Wiesz, że nie jestem miłośnikiem Twojej poezji, bo uważam ją za przegadaną i nadwymiarową.
Ale jak zobaczyłem NIEMY KRZYK, to mi się scyzor kielecki otworzył.
Nie ma chyba w poezji bardziej zgranej, trywialnej i beznadziejnej metafory.
Przyjęłam do wiadomości słowa gorzkiej krytyki. Jam mnie nie lubisz, to proszę nie czytaj. Z daleka będę omijać Kielce z uwagi na bezpieczeństwo. Pozdrowienia!
Tak bardzo zamykamy się w ciszy, by westchnąć do przeszłości. Powspominać i ożywić papierowe twarze. Krzyczą lecz nie słyszymy niczego, tylko gdzieś z oddali echo też nieme.
Pozdrawiam ciepło
Przeszłość żyje w nas, nie możemy nic zmienić, Pozostają fotografie, świadectwo szczęśliwych chwil. Dzięki za przeczytanie i trafny komentarz. Serdecznie pozdrawiam!
Komentarze (13)
Bożeno Joanno→Mimo pewnych ''cięższych symptomów'', zwiewnie napisałaś.
Tak trochę jakby w cieniu baśni, w sensie sformułowań.
Całość na tak→lecz szczególnie:
''niemy krzyk ożywia rysy
z fragmentów szklanych nitek''
Dziękuję za wizytę i komentarz. Serdecznie pozdrawiam!
Tak sobie czytałem...
Wiesz, że nie jestem miłośnikiem Twojej poezji, bo uważam ją za przegadaną i nadwymiarową.
Ale jak zobaczyłem NIEMY KRZYK, to mi się scyzor kielecki otworzył.
Nie ma chyba w poezji bardziej zgranej, trywialnej i beznadziejnej metafory.
Przyjęłam do wiadomości słowa gorzkiej krytyki. Jam mnie nie lubisz, to proszę nie czytaj. Z daleka będę omijać Kielce z uwagi na bezpieczeństwo. Pozdrowienia!
Bożena Joanna Faktycznie to chyba najlepsze wyjście.
Pozostać w milczeniu w niemym krzyku.
"Niemy krzyk" może faktycznie nietrafiony, za to "szklane nitki" już bardzo mi się podobają. Oczyma wyobraźni widzę jak lśnią.
Pozdrawiam.
Dziękuję za wizytę i komentarz po raz pierwszy w moich progach. Serdecznie pozdrawiam!
Bardzo mi się podoba!
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam!
Tak bardzo zamykamy się w ciszy, by westchnąć do przeszłości. Powspominać i ożywić papierowe twarze. Krzyczą lecz nie słyszymy niczego, tylko gdzieś z oddali echo też nieme.
Pozdrawiam ciepło
Przeszłość żyje w nas, nie możemy nic zmienić, Pozostają fotografie, świadectwo szczęśliwych chwil. Dzięki za przeczytanie i trafny komentarz. Serdecznie pozdrawiam!
Zbyt często cisza krzyczy, a smutek radośnie się śmieje, gdy patrzymy w przeszłość i nie dostrzegamy przed sobą horyzontu.
Pozdrawiam,
Dziękuję za wizytę i komentarz. Trudno żyć wspomnieniami. Serdecznie pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania