Przypał
Był przypał. Plecione ze strun wiatru kształty na niebie, rzuciły się cieniem na pobliską dolinę. Ta, zgnieciona mocno, zaczęła zaciskać gardło wokół rzeki. Zmącona nagłym atakiem woda jeżyła się, uderzając coraz silniej o kamienie.
Wszystko trwało może krótką chwilę. Nim nieboskłon nie skłębił się czernią, która rozgania dzieciaki do domów, a kobiety pośpieszenie zdejmują pranie, nim tyle co wyschnięte, zmoknie na deszczu. Ratujmy się na moment przed tragedią, która jest aktem natury. I w tym właśnie upatruję negliż. Gdy znika słońce i światło matowieje, drzewa szeleszczą, jak grzechotka węża lub pies, który strzepuje z sierści krople wody, świat staje się nagi. W ludziach pojawia się pierwotny lęk, a w naturze pierwotna siła. I wtedy dostrzegam w tym jakimś balans. Na moment równowaga zostaje przywrócona. Na chwilę. Niebawem ludzie znowu wyjdą z domów, myśląc, że stali się panami nieba i ziemi.
Komentarze (5)
JAT. Dobrze to napisałeś, ale to Bóg a nie człowiek,. jest panem nie tylko Ziemi ale i Dusz naszych.
Pozdrawiam.
Hm, dzięki. Natomiast w kontekście Boga rozumiem, że taki jest rdzeń Twojej wiary, natomiast nie mogę się zgodzić, ale nie zamierzam też negować. Pozdr
Jakub Andrzej Tomkiewicz . Dobrze zrozumiałeś . Prawdy nie da się negować.
"Ja jestem Drogą i Prawdą, i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie". słowa Jezusa Chrystusa zapisane w Ewangelii wg św. Jana (J 14, 6).
realista Bywaj
Ano właśnie wciąż ktoś czy coś chce być Panem wszystkiego i wszystkich ale Natura (choć pozornie ujarzmiona) zawsze wygrywa i nie żąda aby klęczeć przed nią czy odpierdalać jakieś wariackie rytuały
cul8r 🌈
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania